Duńska jednostka "Lake Pejo" została zatrzymana przez wrocławską prokuraturę po tym, jak policjanci z Centralnego Biura Śledczego przejęli na pokładzie statku 300 tysięcy paczek przemycanych papierosów. Utrzymanie statku przy świnoujskim nabrzeżu jest dość drogie. - To nie my poniesiemy te koszty - powiedział nam dyrektor naczelny Morskiej Stoczni Remontowej SA w Świnoujściu Marek Różalski. - My użyczamy miejsca i musi się to dziać na normalnych warunkach komercyjnych, według przyjętych przez nas taryf postojowych. Za zatrzymanie duńskiej jednostki zapłacić będzie musiała wrocławska prokuratura. Inaczej być nie może.
Z nieoficjalnych informacji wiemy, że obecnie prokuratura nie ponosi żadnych kosztów związanych z zatrzymaniem duńskiej jednostki. Prokuratorzy czekają na rachunek ze stoczni, ale czy udźwigną jego ciężar, nie wiedzą. Pracownicy biura handlowego MSR SA mówią, że według wstępnych wyliczeń, miesiąc przymusowego postoju duńskiego statku to koszt co najmniej 20 tys. złotych. Konieczny jest stały dozór, przeglądy, ochrona.