Reklama

Inflacja w grudniu 03 poniżej 3%, koniec cięć - prezes NBP

Prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz powiedział w środę, że przewiduje w przyszłym roku lekki wzrost inflacji, ale prawdopodobnie pozostanie ona poniżej 3 proc. w grudniu 2003. Prezes NBP ponownie ostudził nadzieje na cięcie stóp. "Nie można liczyć na to, że inflacja cały czas będzie się utrzymywała na poziomie około jednego procenta" - powiedział Balcerowicz dziennikarzom.

Publikacja: 30.10.2002 14:03

Inflacja rok do roku wzrosła we wrześniu do 1,3 proc. z 1,2 proc. w poprzednim miesiącu, ale analitycy przewidują kolejny lekki jej spadek w październiku i nieznaczny wzrost w grudniu. Jednak Balcerowicz powiedział, że w przyszłym roku odbicie inflacyjne będzie nieznaczne, a inflacja może znaleźć się w grudniu lekko poniżej środka celu RPP. "Jeżeli chodzi o inflację, wiele wskazuje na to, że inflacja na koniec przyszłego roku może być poniżej 3 proc." - powiedział prezes NBP. Przyszłoroczny cel inflacyjny wynosi 3 proc. +/- jeden punkt proc.

Balcerowicz ponownie ostudził w środę nadzieje na szybką obniżkę stóp procentowych. "Jesteśmy na poziomie adekwatnym lub bardzo bliskim do stanu polskiej gospodarki po serii 13 obniżek" - powiedział. "Prowadząc politykę monetarną przez bank centralny, musimy też mieć na uwadze opłacalność oszczędności" - dodał prezes NBP. W ubiegłą środę RPP obniżyła stopy procentowe o 50-100 pkt. proc., w tym stopę interwencyjną do 7 proc., zaskakując rynek, który spodziewał się obniżki dopiero w listopadzie. Po decyzji Rady część analityków spodziewa się kolejnej obniżki w listopadzie lub do końca roku o 25-50 pkt. bazowych. Jednak od środy przedstawiciele NBP starają się osłabić oczekiwania rynków na kolejne cięcia. Prezes NBP powiedział w ubiegłym tygodniu, że wcześniejsza od przewidywanej przez rynek obniżka stóp procentowych w październiku nie musi oznaczać kolejnej np. w listopadzie. Zdaniem Balcerowicza polityka fiskalna nie prowadzi do mniejszego deficytu i stąd istnieje potrzeba ostrożności w polityce monetarnej. NBP chciałby też, żeby oczekiwania inflacyjne utrwaliły się na obecnym poziomie. Obniżając w ubiegłym tygodniu stopy procentowe Rada Polityki Pieniężnej wskazywała, że robi to ze względu na brak zagrożeń dla inflacji, a czynnikiem niepewności pozostaje budżet na ten i przyszły rok.

Prezes NBP poinformował, że dane o bilansie płatniczym za wrzesień, które bank centralny poda w czwartek po południu, są korzystne. "Dane o bilansie za wrzesień sa korzystne" - powiedział Balcerowicz. Ekonomiści prognozują w październikowej ankiecie PAP wzrost deficytu obrotów bieżących bilansu płatniczego we wrześniu średnio do 495,3 mln USD z 290 mln USD w sierpniu. Tylko jeden z piętnastu ekonomistów spodziewa się dalszego spadku deficytu do 270 mln USD. Deficyt obrotów bieżących w sierpniu wzrósł do 290 mln USD ze 108 mln USD w lipcu i spadł z 360 mln USD w sierpniu 2001 roku. W relacji do PKB deficyt obrotów bieżących po sierpniu pozostał na poziomie z lipca, czyli 3,6 proc. PKB.

Prezes NBP uważa, że w III kwartale gospodarka ożywiła się silniej niż zakładały wcześniejsze prognozy, nie podał jednak szczegółów. "Nie da się wykluczyć, ze wzrost gospodarczy w III kwartale, będzie wyższy, niż się tego spodziewano" - powiedział. Wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego powiedział w środę, że wzrost PKB w III kwartale może być bliski 2 proc. W ostatniej ankiecie PAP analitycy przewidują, że PKB w III kwartale wzrośnie o 1,3 proc., po wzroście w II kwartale o 0,8 proc. i 0,8 proc. w III kwartale 2001 roku. Balcerowicz dodał, że w przyszłym roku wzrost PKB w Polsce przyspieszy w porównaniu do tegorocznego, będzie jednak głównie zależał od sytuacji w Niemczech, dla których międzynarodowe instytucje finansowe i analitycy weryfikują w dół wcześniejsze prognozy. "W przyszłym roku wzrost gospodarczy będzie wyższy niż w tym. W dużej części zależy to od sytuacji w Niemczech" - powiedział prezes NBP.

Balcerowicz powiedział, że porozumienie zespołu NBP i Ministerstwa Finansów co do terminu spełnienia przez Polskę kryteriów traktatu z Maastricht i wejścia Polski do strefy euro jest satysfakcjonujące ze względu na konieczność prowadzenia odpowiedniej polityki gospodarczej. "Dążymy do tego, żeby było porozumienie i harmonijna polityka. Staramy się współdziałać, z dużą satysfakcją przyjąłem porozumienie co do strategii wspólnego zespołu NBP i Ministerstwa Finansów o spełnieniu kryteriów z Maastricht w 2005 roku, co implikuje prowadzenie odpowiedniej polityki gospodarczej, która jest niezwykle ważna" - powiedział Balcerowicz.

Reklama
Reklama

Wspólna strategia dochodzenia do euro wypracowana przed trzema tygodniami przez zespół NBP i MF zakłada, że jednym z podstawowych celów jest dążenie do możliwie najszybszego członkostwa w Unii Walutowej i Gospodarczej. Rząd i NBP chcą prowadzić taką politykę makroekonomiczną, która zapewni Polsce spełnienie nominalnych kryteriów konwergencji w 2005 roku. NBP chce, by Polska mogła przystąpić do strefy euro w 2006 roku, dwa lata po przewidywanym wstąpieniu Polski do UE, a wspólny zespół NBP i MF ustalił, że kurs złotego w ERM2 będzie wyznaczony w oparciu o kurs rynkowy w wybranym okresie i ma pozwolić uniknąć napięć na rynku walutowym. System ERM2 zakłada ustalenie kursu parytetowego, w stosunku do którego waluta krajowa może poruszać się w 15-proc. paśmie. W ramach ERM2, zgodnie z kryteriami konwergencji, kraj musi pozostawać co najmniej 2 lata, zanim będzie mógł przystąpić do strefy euro. Aby przystąpić do strefy euro muszą też być spełnione pozostałe warunki, czyli m.in. ograniczenie deficytu budżetowego do poniżej 3 proc. PKB, długu publicznego do poniżej 60 proc. PKB. Poza tym inflacja nie może być wyższa niż 1,5 pkt. proc. od średniej stopy wzrostu cen w trzech najlepszych krajach UE, a długoterminowa stopa procentowa nie może przekraczać o więcej niż 2 pkt proc. średniej stopy procentowej w trzech krajach o najniższej inflacji.(PAP)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama