Cena ropy naftowej w czwartek i piątek rosła z poziomu najniższego od 2,5 miesięcy, gdyż informacje napływające z Nowego Jorku potwierdzały gotowość Stanów Zjednoczonych do samodzielnej akcji przeciwko Irakowi. Sekretarz stanu Colin Powell powiedział, że rosną szanse na uchwalenie przez Radę Bezpieczeństwa amerykańskiego projektu rezolucji, który grozi Irakowi użyciem siły, jeśli nie wywiąże się on ze zobowiązań wobec inspektorów rozbrojeniowych ONZ. Głosowanie ma odbyć się w nadchodzącym tygodniu.
W czwartek w Londynie baryłka gatunku Brent z dostawą w grudniu kosztowała 25,72 USD, a więc o 1,6% więcej niż w środę, a w piątek zdrożała o kolejne 0,4%, do 25,82 USD. W skali tygodnia oznacza to wzrost ceny o 1,4%.
Tona miedzi na londyńskiej giełdzie metali kosztowała w czwartek 1568 USD, a więc w ciągu jednego dnia surowiec ten zdrożał o 28 USD. W piątek cena wzrosła do 1571 USD, co oznacza aprecjację w skali tygodnia prawie o 1,7%.
Rosła również cena złota. Na czwartkowym popołudniowym fixingu w Londynie uncja kosztowała 316,90 USD, a więc o 45 centów więcej niż w środę, a w piątek zyskała prawie 2 dolary, do 318,75 USD. Analitycy techniczni wyznaczają silne wsparcie na poziomie 315 USD, a opór w granicach 318-320 USD.
Wzrostowi ceny złota sprzyjały osłabienie dolara wobec euro i nasilające się spekulacje o możliwości obcięcia stóp procentowych przez amerykański bank centralny, i to już na środowym posiedzeniu. Dolar był w piątek najtańszy w stosunku do euro od ośmiu tygodni, co zachęcało do zakupów złota inwestorów spoza Stanów Zjednoczonych. Zapowiedź niższych stóp w USA zmniejsza podaż złota, gdyż zniechęca to jego producentów do sprzedawania tego kruszcu na rynku terminowym.