Zagraniczne fundusze inwestycyjne, podobnie jak polskie, dzielą się na otwarte (open-end) i zamknięte (close-end). Do pierwszych z nich inwestorzy mogą cały czas dopłacać pieniądze, a w zamian otrzymują tzw. jednostki uczestnictwa. Są one z reguły wyceniane codziennie, według bieżącej wartości aktywów funduszu. W każdej chwili inwestor może też umorzyć posiadane jednostki i wypłacić pieniądze. Zakupu jednostek można dokonać u brokera, w banku, u pośrednika finansowego lub bezpośrednio w towarzystwie, które zrządza danym funduszem.
Inaczej jest w funduszach zamkniętych. Wpłaty od inwestorów przyjmowane są tylko w okresie subskrypcji, a potwierdzeniem posiadanych udziałów są certyfikaty. Są one umarzane dopiero w momencie likwidacji funduszu. Inwestorzy, którzy chcą wycofać się z inwestycji wcześniej mogą to zrobić sprzedając certyfikaty na giełdzie ponieważ z reguły znajdują się one w publicznym obrocie. Trzeba jednak pamiętać, że giełdowe kursy certyfikatów zazwyczaj różnią się od ich wyceny, która wynika z bieżącej wartości aktywów funduszu. Aby otrzymać pieniądze od firmy zarządzającej funduszem, trzeba poczekać aż do jego likwidacji.
Trzecią grupą są tzw. fundusze mieszane. Podobnie jak podmioty zamknięte emitują one certyfikaty. Podstawowa różnica polega na tym, że towarzystwo zarządzające funduszem w określonych odstępach czasu, np. raz na kwartał, dokonuje odkupu certyfikatów po cenie wynikającej z bieżącej wartości aktywów. Inwestorzy, którzy nie chcą czekać do dnia likwidacji mogą więc wcześniej odsprzedać certyfikaty. Mogą to również zrobić na giełdzie, ponieważ papiery te są z reguły przedmiotem publicznego obrotu.