Reklama

Złoty będzie się umacniał do końca roku - analitycy

Warszawa, 08.11.2002 (ISB) -- Pozytywny sentyment na polskim rynku walutowym powinien się utrzymać co najmniej do końca roku. Złoty wciąż będzie się umaccniał, pomimo potencjalnych słabszych momentów, które - jeśli się pojawią - to jedynie w postaci lekkich korekt, uważają analitycy.

Publikacja: 08.11.2002 15:13

"Pozytywny sentyment na rynku walutowym powinien utrzymać się co najmniej do końca roku. Nie spodziewam się odwrócenia trendu na umacnianie się polskiej waluty" - powiedział Piotr Bujak, ekonomista Banku Zachodniego WBK.

W międzyczasie można się zdaniem ekonomisty spodziewać różnych "niespodzianek" osłabiających złotego, ale będą to zapewne jedynie krótkotrwałe, lekkie wahania, a nie odwrócenie trendu.

W szczególności korekty mogą występować w reakcji na wydarzenia, takie jak rozczarowanie brakiem obniżki stóp procentowych, spory w negocjacjach z Unią Europejską (UE), czy też próby werbalnych interwencji na rynku walutowym przedstawicieli polskiego rządu.

Na koniec roku za dolara i euro będziemy, zdaniem Bujaka, płacić ok. 3,90 zł, zakładając stabilność kursu euro/dolara wokół parytetu 1:1.

"Naturalną tendencją złotego jest umacnianie się. Polska gospodarka cały czas się restrukturyzuje, poprawia się efektywność pracy, mamy niską inflację i wchodzimy do Unii" - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomista CA IB.

Reklama
Reklama

Ten trend naturalny może jednak być, zdaniem Pugacewicz-Kowalskiej, zaburzany czynnikami, takimi jak - oprócz kwestii związanych z UE - przez pojawienie się obaw dotyczących koalicji rządzącej.

"Jedynie znaczne przesunięcie w czasie rozszerzenia Unii, większe niż o 6 miesięcy, mogłoby doprowadzić do pojawienia się trendu na osłabienie złotego. Stąd grudzień będzie przełomowy" - zaznaczyła Pugacewicz-Kowalska.

"Po prostu perspektywa członkostwa w Unii oznacza korzystne zmiany w strukturze polskiej gospodarki. Wejście do Unii wyjdzie nam na pewno na dobre, a inwestorzy przecież o tym wiedzą" - dodała.

Innym czynnikiem wzmacniającymi polską walutę jest wysoka rentowność papierów dłużnych, zachęcająca inwestorów do inwestycji portfelowych, oraz pogorszenie się sentymentu wobec perspektyw inwestycji w Europie Zachodniej i USA.

"Pogorszenie się wśród inwestorów zachodnich oczekiwań dotyczących inwestycji w USA i Europie Zachodniej spowoduje, że kapitał stamtąd będzie się rozlewał i częściowo trafi na rynki wschodzące, w tym do Polski, gdzie ryzyko jest coraz mniejsze w związku ze zbliżającym się przyjęciem Polski do Unii" - podsumował Wojciech Kuryłek, ekonomista Kredyt Banku.

Również rosnące oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych w Polsce wzmacniają systematycznie złotego.

Reklama
Reklama

"Dysparytet stóp procentowych pomiędzy Polska a USA uległ poszerzeniu, co też powoduje napływ kapitału do Polski" - podsumował Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.

Amerykański bank centralny FED obniżył w środę podstawową stopę rynkową o 50 pb do 1,25%, osłabiając dolara i zniechęcają do inwestycji na amerykańskim rynku finansowym.

W Polsce główna stopa referencyjna wynosi obecnie 7%.

Karolina Słowikowska, Przemysław Kuk

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama