Obserwujemy to cały czas, do tego jest dopasowywana polityka pieniężna" - powiedział Jerzy Stopyra dziennikarzom. "Poziom kursu złotego jest wyznaczany przez mechanizmy rynkowe i jeżeli rynek odebrał bardzo pozytywnie informacje o naszej gospodarce, dobre wyniki tempa wzrostu PKB w III kwartale, bardzo dobrą sytuację w bilansie płatniczym, niską inflację, umiarkowany poziom deficytu (budżetowego), zdyskontował te pozytywne dane" - dodał. Główny Urząd Statystyczny podał w końcu października, że zanotował w III kwartale oznaki ożywienia, a wzrost PKB może przyspieszyć do 2 proc. z 0,8 proc. w poprzednim kwartale, choć dane ostateczne będą znane w połowie grudnia. Po tej wypowiedzi analitycy zweryfikowali prognozy wzrostu PKB w górę, zarówno na III kwartał i na cały rok. Inflacja odnotowała w październiku historyczny rekord spadając do 1,1 proc., a deficyt obrotów bieżących spadł we wrześniu w ujęciu rocznym do 3,7 proc. PKB z 4,6 proc. PKB w całym 2001 roku. Minister finansów w czwartek w Sejmie ponownie powiedział, że realizacja budżetu w tym roku nie jest zagrożona, choć część analityków przewiduje, że dochody budżetu mogą być mniejsze o dwa miliardy złotych od planu. Jednak rząd od pół roku co pewien czas nasila interwencje słowne, żeby osłabić złotego, a tym samym pomóc eksportowi, który napędza gospodarkę przy słabym popycie wewnętrznym. Pomimo wahań złotego, mocnego w I półroczu i słabnącego od początku II półrocza, gdy zbliżał się do dawnego parytetu centralnego, eksport stale rośnie, a we wrześniu wzrósł o 25 proc. rok do roku. Stopyra powiedział, że mechanizm rynkowy i polityka płynnego kursu zapewniają wystarczającą regulację. "Mechanizm rynkowy jest samowystarczalny, nawet jeśli mocny złoty osłabi tendencję w zakresie handlu zagranicznego, to kurs z tego tytułu ulegnie osłabieniu" - powiedział. Złoty zaczął ponownie zyskiwać od korzystnego dla rozszerzenia Unii Europejskiej wyniku październikowego referendum w Irlandii i zbliżył się do 8,7 proc. powyżej starego parytetu. (PAP)