Reklama

Jeśli wzrost to jedynie korekcyjny

Za sprawą gwałtownej fali spadkowej, rozpoczętej w połowie bieżącego roku, kurs akcji Kredyt Banku złamał główną linię czteroletniego trendu wzrostowego. To pozwala spodziewać się dalszej zniżki. Możliwe jest, że twardy dołek zostanie ukształtowany dopiero w okolicach 12,5 zł, gdzie znajduje się minimum z października 2000 roku.

Publikacja: 22.11.2002 09:04

Przeciwko posiadaczom akcji omawianej spółki przemawiają wnioski z analizy wykresu, zarówno w długim, jak i średnim terminie. W dłuższej perspektywie za najbardziej istotny należy uznać sygnał wynikający z przełamania wzrostowej linii trendu, łączącej historyczne minimum z końca 1995 roku, a następnie lokalne dna koniunktury z lat 1997, 1998 i 2000. Atak podaży nastąpił wraz z wybiciem z półtorarocznej formacji zwyżkującego klina.

Za sprawą impulsu wzrostowego z okresu sierpień-październik 2002 r. byki zdołały wykonać ruch powrotny w jej kierunku, potwierdzając znaczenie formacji dla rozwoju wydarzeń. Należy także zwrócić uwagę na nadal niezagrożoną zniżkującą prostą prowadzoną po wierzchołkach z roku 1999 i początku obecnego roku, która określa tempo spadkowej tendencji.

W średnioterminowej perspektywie widzimy nadal aktualny sygnał sprzedaży na tygodniowej wersji MACD, który zniżkuje poniżej poziomu równowagi, a ponadto ponownie wrócił poniżej linii sygnalnej. Niekorzystne dla posiadaczy akcji Kredyt Banku obserwacje potwierdzają dłuższe średnie, które silnie zniżkują. Zarówno SK-45 (średnia krocząca z 45 ostatnich sesji), jak też SK-90 (z dziewięćdziesięciu) od czerwca tego roku podążają na południe.

Wygenerowanie tak poważnych sygnałów znacznie zwiększa wiarygodność scenariusza, mówiącego o wejściu akcji Kredyt Banku w fazę korekty czteroletnich wzrostów (1995-1999 r.). W przypadku gdyby wypadki rozwinęły się w tak bardzo negatywny dla posiadaczy akcji sposób, należy przewidywać zakończenie zniżkowej tendencji dopiero przy poziomie wyznaczanym przez połowę zniesienia wzrostowej tendencji z tego okresu. To oznacza spadek do około 11 zł. Podobny zasięg wynika z założenia równości fal spadkowych - z lat 1999/2000 i rozpoczętej w 2002 roku.

Należy także zaznaczyć, iż pewną trudność, jaką napotykamy w kreśleniu przyszłych scenariuszy, stanowi nikła, sporadycznie wzrastająca aktywność inwestorów. Jednak, jak pokazuje dotychczasowy przebieg zdarzeń na rynku, ten element niepewności może wpływać na zachowanie się inwestorów w krótkim okresie, nie zmienia zaś oceny w dłuższym czasie.

Reklama
Reklama

Posiadacze akcji swoją strategię mogą oprzeć na ukształtowanej obecnie formacji kanału zniżkującego, dla którego górnym ograniczeniem jest linia łącząca szczyty z maja i października. Od dołu działa wsparcie w postaci prostej, łączącej dołki z sierpnia, października i listopada.

W przypadku gdyby trwający właśnie test wsparcia wypadł pomyślnie, zwyżka sięgnąć mogłaby górnego ograniczenia formacji (około 16 zł), co oznacza 15-proc. potencjał wzrostowy. Na możliwość takiego zachowania rynku wskazują dywergencje na dziennych i tygodniowych wskaźnikach.

Jedyną strategią, jaką obecnie mogą realizować posiadacze gotówki, jest "podkupywanie dołka", ale rzadko okazuje się ona skuteczną metodą inwestowania. Jeśli już ktoś się na to zdecyduje, to okazji do wejścia na rynek można szukać właśnie teraz (ustawiając zlecenie ograniczające straty nie dalej niż 5% od ceny zakupu) lub czekać na test bardziej istotnego wsparcia w postaci dołka z października ubiegłego roku na wysokości 12,5 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama