"Wyjście deweloperów z inwestycji jest obecnie możliwe, pod warunkiem, że budynek jest wynajęty" - dodał. Jego zdaniem jest wielu inwestorów zagranicznych, którzy interesują się kupnem nieruchomości na polskim rynku, na którym stopy zwrotu oscylują obecnie wokół 10 proc., podczas gdy na Węgrzech, czy w Czechach wynoszą 9 proc. Uważa on, że Polska prawdopodobnie też zbliży się wkrótce do tego poziomu. Trzósło spodziewa się przede wszystkim napływu gotówki ze strony niemieckich funduszu inwestujących w nieruchomości, które od początku roku do końca września pozyskały około 13 mld euro. "Do funduszy niemieckich wpłynęła znaczna kwota, ponieważ inwestorzy wycofują się z giełd, w związku z panującą na nich złą koniunkturą" - powiedział ekspert JLL. "Rynkiem inwestycyjnym nie są na razie zainteresowane polskie firmy" - dodał. Poinformował, że zainwestowana w tym roku kwota 600 mln euro na polskim rynku nieruchomości jest wyższa niż wartość transakcji zawartych na rynku węgierskim, czy czeskim. Według niego wynika to z tego, że w Polsce jest więcej wynajętych obiektów i łatwiej jest znaleźć dobry produkt. Niewykluczone, że w najbliższym czasie dojdzie do jeszcze jednej transakcji inwestycyjnej. Na rynku pojawiły się bowiem pogłoski o możliwej zmianie właściciela biurowca Warsaw Trade Tower, wybudowanego przez firmę Dae-Pol, założoną przez koncern Daewoo i Pol-Mot Holding. Zdaniem Jarosława Zagórskiego z Cushman & Wakefield Healey & Baker sytuacja na rynku wynajmu powierzchni biurowych jest obecnie trudniejsza niż na rynku inwestycyjnym. "Wielu inwestorów walczy o utrzymanie najemców. Ten rynek jest w zupełnie innym stadium niż rynek inwestycyjny, na którym sytuacja jest dużo lepsza" - powiedział. Zaznaczył jednak, że sytuacja w tym kwartale jest znacznie lepsza niż w poprzednich dwóch kwartałach. "W porównaniu z dwoma poprzednimi kwartałami mamy boom. Trudno jest mi powiedzieć, czy jest to początek ożywienia, czwarty kwartał w naszej branży zawsze jest najlepszy" - powiedział. Dodał, że wiele umów najmu dobiega obecnie końca i najemcy decydują się najczęściej zostać w tych samych biurach, ponieważ deweloperzy proponują im nowe, lepsze warunki. Natomiast zmian lokalizacji jest mało. Paulina Górska z CB Richard Ellis poinformowała, że obecnie odsetek pustostanów na rynku powierzchni biurowych w centrum Warszawy zmniejszył się do 15 proc., z 15,7 proc. na koniec trzeciego kwartału. Poza centrum odsetek pustostanów wynosi natomiast 17,6 proc. W ocenie Górskiej w centrum miasta wskaźnik ten będzie spadał wskutek malejącej podaży nowych powierzchni, a poza centrum będzie się zwiększał. W 2003 roku w centrum miasta ma zostać oddanych do użytku tylko kilka biurowców (w tym Metropolitan i Saski Crescent). Zagórski uważa, że wstąpienie Polski do Unii Europejskiej nie spowoduje jakiegoś znacznego wzrostu popytu. "Będzie on narastał, ale nie sądzę, by był to wzrost np. o 30 proc. Warszawski rynek już zdyskontował wstąpienie Polski do Unii Europejskiej" - powiedział. W ciągu 2-3 lat nie spodziewa się on istotnych zmian czynszów. Jego zdaniem czynsze w centrum będą się stabilizować, a poza centrum mogą się jeszcze obniżyć. Trzósło ocenia zaś, że w centrum miasta możliwy jest niewielki wzrost czynszów. Obecnie deweloperzy osiągają stopy zwrotu na poziomie 12-15 proc.(PAP)