Pod koniec września MediaInvest, główny akcjonariusz 4Media, podpisała porozumienie z jednym z drobnych wierzycieli giełdowego holdingu - firmą Asbis.pl. Wierzyciel od wielu miesięcy zabiegał o należne mu pieniądze. Był jednak bardzo aktywny i zapewnił sobie dobrą pozycję negocjacyjną - za pośrednictwem komornika zajął wcześniej prawie 2 mln papierów 4Media, należących do MediaInvest. Zajął także udziały giełdowej firmy w jej spółkach zależnych, w tym w Domu Wydawniczym Wolne Słowo.
MediaInvest dostała miesiąc na uregulowanie zobowiązań. Porozumienie zakładało wypłacenie wierzycielowi 350 tys. zł w gotówce. Miesięczny termin nie został dotrzymany. Asbis do piątku otrzymał niewielką część kwoty - wynika z naszych informacji. Reszta miała być przesłana na rachunek wierzyciela właśnie w piątek. W najbliższym czasie będzie wiadomo, czy tak się stało. - Wedle mojej wiedzy, nie ma między nami żadnych nieporozumień, a sprawa jest uregulowana - zapewniła nas Monika Sarnecka, rzecznik 4Media.
Jeśli pieniądze trafiły do wierzyciela, sprawa zostanie ostatecznie zamknięta. Nie będzie on robił spółce i jej inwestorowi problemów z powodu niedotrzymania terminu porozumienia. Wierzyciel zabezpieczył się jednak wcześniej na wypadek, gdyby znowu pojawiły się kłopoty z uregulowaniem należności. MediaInvest ma objąć do 20 mln akcji serii I giełdowej spółki w zamian za jej długi (skierowana do wierzycieli emisja obejmuje w sumie do 40 mln papierów). Na razie walory nie zostały wyemitowane, więc ich zajęcie nie jest możliwe. Ale możliwe było zajęcie "przyszłego" prawa do objęcia tych walorów. I Asbis zdecydował się to zrobić. - Komornik dokonał już zajęcia - poinformował nas Robert Kroplewski, radca prawny, który w tej sprawie reprezentował Asbis.
Środki na spłatę przez MediaInvest bardzo aktywnego wierzyciela miały pochodzić ze sprzedaży walorów 4Media na giełdzie. W ostatnim czasie inwestor kilkakrotnie informował o pozbyciu się części należących do niego akcji. Z naszych informacji wynika jednak, że uzyskane w ten sposób pieniądze zostały wykorzystane w inny sposób, m.in. na opłacenie biegłych, którzy musieli oszacować wartość aportów (wierzytelności wobec 4Media), za które mają być objęte nowe papiery giełdowej spółki. Aby doszło do tych transakcji, wierzyciel musiał pójść na rękę grupie 4Media, zwalniając część akcji z zajęć komorniczych. Najprawdopodobniej zdecydował się na to dlatego, że zabezpieczał swoje interesy w inny sposób - zajmując prawo do objęcia nie wyemitowanych jeszcze papierów.