Przyspieszenie gospodarki w III kw. było rezultatem przełamania fali spadków w produkcji przemysłowej, która utrzymywała się od pięciu kwartałów - napisali ekonomiści z NBP w najnowszym raporcie o inflacji. W okresie lipiec-wrzesień produkcja zwiększyła się o 3,3%, po spadku o 0,4% w II kwartale. Częściowo wyhamowane zostały też spadki w produkcji budowlanej.
Według obliczeń NBP, w okresie lipiec-wrzesień nastąpiło zwiększenie popytu krajowego, do 1,7% z 1% w II kwartale. Zmniejszeniu uległa również skala spadku nakładów na inwestycje.
Bank centralny oczekuje, że w 2003 r. nastąpi pewna poprawa koniunktury gospodarczej na świecie, ale będzie ona przebiegać powoli. Ze względu na to, że konsumpcja krajowa będzie się powoli zwiększać, wzrost gospodarczy w 2003 r. ukształtuje się w przedziale od 2 do 3%.
NBP oszacował również wielkość deficytu ekonomicznego za pierwsze dziewięć miesięcy. Wzrósł on do 4,5%, z 3,8% w analogicznym okresie ub.r. Ekonomiści z banku centralnego spodziewają się, że na koniec roku deficyt zwiększy się do 5,5-5,8%, wobec 4,8% w 2001 r.
Wysoki deficyt sektora finansów publicznych jest w opinii NBP jedną z głównych barier dla dalszego obniżania stóp procentowych w przyszłym roku. Utrzymanie wysokiego deficytu w relacji do PKB mimo znacznie większego wzrostu gospodarczego oznacza bowiem dalsze poluzowanie polityki fiskalnej.