Za papiery polskiego koncernu, który kupił sieć stacji benzynowych w Niemczech, płacono wówczas po 18,35 zł. Umiarkowany optymizm panował na pozostałych blue chipach. Jednak ponowny wzrost podaży na akcjach Telekomunikacji Polskiej i kiepska sytuacja na zagranicznych parkietach ściągnęła WIG20 w dół. Słabe otwarcie na giełdach amerykańskich nie pozwoliło już na odreagowanie spadków. Niewielkie obroty na spółkach, z wyjątkiem Telekomunikacji Polskiej (62,5 mln zł) świadczą o wyczekującej postawie inwestorów. Kierunek wędrówki indeksu na najbliższych sesjach może wyznaczyć rezultat rozpoczynających się dzisiaj negocjacji w Kopenhadze w sprawie uzgodnienia ostatecznych warunków przyjęcia Polski do UE.

Po wtorkowej wyprzedaży związanej z obawami pojawienia się dodatkowej podaży akcje TP SA spadły wczoraj jeszcze o 1,9%, do 13,1 zł. PKN Orlen zakończył sesję z niewielką stratą (-0,6%). Zniżkowało także Pekao (-1,6%), którego notowania z technicznego punktu widzenia są w coraz gorszej sytuacji. Na wartości straciły także papiery innych banków. BPH PBK został przeceniony o 2,4%. Na tym tle nieźle wypadł sektor informatyczny. ComputerLand utrzymał cenę, a Prokom i Softbank nieznacznie spadły.

Ponownie gwałtownie spadł kurs 4 Media (-22,7%) - do 17 groszy - do czego przyczyniły się informacje o kłopotach kolejnego dziennika wydawanego przez tę grupę.