Reklama

Rynek pokona europejską zachowawczość

Z Jerzym Drozdowskim, prezesem zarządu Xtrade, rozmawia Tomasz Miarecki

Publikacja: 17.12.2002 08:46

Jak doszło do współpracy Xtrade z firmą outsourcingową?

Z usług outsourcingowych korzystamy w zasadzie od początku istnienia. Obecnie współpracujemy z WEB INN i mam nadzieję, że WEB INN, tak samo jak Xtrade, jest zadowolony z tego "związku".

Czyli w momencie, kiedy WEB INN wchodził do Xtrade, nie było jakichś wewnętrznych oporów przed "obcym"?

Nie, bo podobne usługi wcześniej świadczyła dla nas inna firma. Wszyscy więc wiedzieli, o co chodzi, rozumieli, na czym polega ta usługa. Problemy mogą mieć jedynie podmioty, które po raz pierwszy sięgają po outsourcing IT, bo wówczas rzeczywiście wiąże się to z pewnymi - często istotnymi - zmianami w funkcjonowaniu przedsiębiorstwa.

Może lepiej nie sięgać po zewnętrznego usługodawcę i wszystko zrobić samemu, we własnym zakresie?

Reklama
Reklama

Odkąd jestem w Xtrade, tego typu pomysłów nie było. Wcześniej jednak, z tego co wiem, brano to pod uwagę.

I...?

Fachowcy usiedli, policzyli. Cyferki pokazały wszystko. Koszty, które musielibyśmy ponieść, były zbyt duże. "Posadzenie" naszych serwerów u kogoś okazało się finansowo korzystniejsze.

A co w takim razie w przypadku korzystania z outsourcingu jest najważniejsze? Oczywiście myślę tu o stronie usługobiorcy.

Najważniejsze są odpowiedzialny partner oraz dobrze spisana umowa obsługi, czyli Service Level Agreement, co w przybliżeniu po polsku oznacza poziom gwarantowanych usług. Specyfikuje ona podejście obu stron do przedsięwzięcia. W tym momencie firma zewnętrzna będzie się bardzo starać, żeby dotrzymać warunków kontraktu.

Domyślam się zatem, że umowa Xtrade z WEB INN jest skonstruowana dobrze?

Reklama
Reklama

Jestem przekonany, że tak. Zresztą pracowaliśmy nad nią wspólnie i dopracowaliśmy się dobrej umowy. Bo tak naprawdę, to i jednej, i drugiej stronie - o ile mamy do czynienia z firmami, które chcą normalnie działać na rynku - musi zależeć na współpracy zadowalającej obie strony.

Na czym w takim razie polega Wasza współpraca? Co kto komu daje?

WEB INN oferuje nam obsługę. Generalnie hostujemy u nich swój sprzęt i korzystamy z ich linii, to znaczy z ich połączeń. Gdybyśmy sami tworzyli całą infrastrukturę, musielibyśmy zapewnić po kilka połączeń backupowych, co znacznie podniosłoby nasze koszty. WEB INN, mając wielu klientów, może pozwolić sobie na utrzymywanie szerokiej infrastruktury telekomunikacyjnej i umożliwia nam korzystanie z niej. Dla jednej firmy mógłby to być naprawdę ogromny, często nieopłacalny wydatek.

W WEB INN jest nasza tzw. aplikacja produkcyjna, podstawowa, działająca w zasadzie bez przerw. Natomiast na innych serwerach mamy tę samą wersję oprogramowania, służącą do rozwoju, wprowadzania zmian i testowania. Jeśli zaistnieje potrzeba zmiany, robimy to najpierw u siebie. I dopiero później - po przetestowaniu - przechodzi się na system produkcyjny, żeby nie blokować dostępu do usług naszym klientom.

Czy WEB INN ponosi pełną odpowiedzialność za działanie tego systemu?

WEB INN nie może odpowiadać za samą aplikację. Commerce One jest właścicielem licencji, natomiast my mamy pełne prawo tę aplikację użytkować i udoskonalać. Natomiast za całą resztę odpowiada WEB INN. Składa się na to sprawność działania, dostęp, bezpieczeństwo fizyczne...

Reklama
Reklama

O właśnie. W dyskusjach o outsourcingu IT bardzo często mówi się o bezpieczeństwie. Czy tutaj nie obawiacie się jakiegoś zagrożenia? Czy były próby zaatakowania Was w sieci?

Oczywiście, jakieś tam próby wejścia do WEB INN były. Przy tym poziomie zabezpieczeń, jakie stosujemy oraz jakie dodatkowo stosuje WEB INN, były one skazane na niepowodzenie. Jednak niczego wykluczyć nie można, bo świat hakerów też się rozwija. Samemu trudno byłoby stworzyć poziom zabezpieczeń, jaki daje nam firma outsourcingowa, czego głównym powodem są koszty: tak techniczne, jak i ludzkie związane z zatrudnieniem naprawdę wysokiej klasy fachowców.Poza tym, sami staramy się sprawdzać zabezpieczenia, szczególnie po zmianach, jakie wprowadzamy. Wówczas nasi pracownicy próbują dostać się na naszą platformę i włamać się, sprawdzając w ten sposób system zabezpieczeń.

Czyli sami próbowaliście "hakować"?

W dobrej sprawie i tylko swoją aplikację, żeby później nie mieć żadnych problemów.

Od bezpieczeństwa wróćmy jeszcze na moment do kosztów. Czy outsourcing rzeczywiście zawsze obniża koszty działania firmy?

Reklama
Reklama

Różnica jest taka, że przy dobrej umowie mam zawsze dostęp do najnowszych technologii. W momencie gdy wszystko kupowałbym sam, także sam musiałbym ponieść wszystkie koszty. Poza tym pamiętajmy o złotówkach, które trzeba wydać na pracowników. Nie zapomnijmy o sprawach związanych z księgowaniem wydatków.

Zresztą opowiem panu pewną historię. Byłem kiedyś z jednym z kolegów w rafinerii pod Wiedniem. Proszę sobie wyobrazić, że tam wszystko związane z IT jest outsourcingowane. Jest tam tylko dwóch informatyków: dyrektor i jego zastępca. Powód? Nasi rozmówcy powiedzieli nam krótko: Tu produkuje się paliwo, a nie informatykę. Do informatyki są ci na zewnątrz, którzy mają ją dostarczać.

I u nas też trzeba było postawić sobie pytanie: Czy robiąc system obsługi zaopatrzenia w Xtrade muszę mieć wszystkie komputery u siebie, czy też wystarczy mi pełny dostęp? Co jest moim biznesem? Informatyka czy wspomaganie procesów biznesowych klienta w obsłudze zaopatrzenia. Dla Xtrade jest to zdecydowanie to drugie, a informatyka jest tutaj narzędziem. W przypadku outsourcingu IT firmy, które zamierzają z niego skorzystać, muszą postawić sobie pytanie: Czy informatyka jest moim biznesem? Jeśli nie, to dobra firma zewnętrzna zrobi to o ile nie taniej - na przykład w przypadku bardzo dużych systemów - to na pewno nie drożej i zapewne lepiej.

Zresztą outsourcing nie jest niczym nowym. Co prawda kiedyś tak tego nie nazywano, ale... Może czymś stosunkowo nowym jest obsługa zewnętrzna systemów informatycznych, ale i informatyka jest pewną nowością.

A zatem korzystanie z usługodawcy zewnętrznego nie jest modą a koniecznością?

Reklama
Reklama

Myślę, że w perspektywie tak. O wszystkim zadecydują koszty, bezpieczeństwo, niezawodność obsługi. Chociaż dzisiaj w Polsce, a nawet w Europie outsourcing nie jest tak rozpowszechniony, jak na przykład w Stanach Zjednoczonych, to jednak tylko kwestia czasu. Moim zdaniem, krótkiego. Europejski rynek jest w pewnym stopniu zachowawczy i wynika to chyba z uwarunkowań kulturowych, które jednak będą musiały się zmienić.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama