Związkowcy domagają się od rządu szybkiego przedstawienia oficjalnego stanowiska w sprawie dalszego funkcjonowania górnictwa. Ich zdaniem, rząd nie chce wywiązać się z niedawnych deklaracji w sprawie tej branży. A wszystko przez radiowe wypowiedzi ministra gospodarki Jacka Piechoty. We wtorek szef resortu gospodarki zapewnił, że porozumienie z górniczymi związkami zawodowymi, podpisane 11 grudnia, zostanie dotrzymane. Wcześniej jednak w wywiadzie dla Radia Zet mówił m.in. o konieczności likwidacji kopalń i rozmowach z górnikami na temat ograniczenia ich branżowych uprawnień.

W porozumieniu zapewniono, że górnicy z likwidowanych kopalń otrzymają pracę w kopalniach czynnych, Kompania Węglowa zostanie utworzona ze wszystkich, a nie tylko z wybranych kopalń 5 spółek węglowych oraz że do Kompanii Węglowej zostaną przeniesione obecne układy zbiorowe, co oznacza utrzymanie górniczych uprawnień branżowych.

Związkowcy obawiają się także, że rząd nie będzie mógł dotrzymać podpisanego w grudniu porozumienia ze względu na zakończone negocjacje z UE, podczas których miał zobowiązać się do restrukturyzacji górnictwa na wcześniejszych warunkach. Tymczasem Jan Truszczyński, główny polski negocjator z UE, stwierdził, że restrukturyzacja polskiego górnictwa węgla kamiennego nie była przedmiotem negocjacji akcesyjnych z Komisją Europejską. W jego ocenie, pomoc publiczna udzielana branży, w związku z jej restrukturyzacją, może być uznana za tzw. pomoc istniejącą, dlatego nie musi być dyskutowana z Unią.

J. Truszczyński powiedział też, że choć negocjacje z Komisją Europejską zostały już zamknięte, nadal trwają rozmowy z Unią na temat ostatecznej wersji biznesplanów hut, w tym holdingu Polskie Huty Stali. - To dyskusja niełatwa i ciągle nie zakończona. Zamknięcie - z niemałym trudem - negocjacji w sprawach hutnictwa to jeszcze nie koniec drogi do akceptacji biznesplanu PHS - powiedział negocjator. Zamknięty, zmodyfikowany program dla hutnictwa wraz z biznesplanami hut najpóźniej do początku stycznia musi być przekazany Komisji Europejskiej i Radzie Unii Europejskiej do oceny i finalnej aprobaty.