Indeks państwowego instytutu Isae, sporządzany co miesiąc na podstawie ankiety w 2 tys. gospodarstw domowych, spadł do 106,7 pkt., ze 109,7 w listopadzie. Badanie przeprowadzono w dwóch pierwszych tygodniach grudnia.
Czwarta co do wielkości europejska gospodarka już w trzecim kwartale wykazała minimalne tempo wzrostu, czego przyczyną był spadek wydatków konsumpcyjnych. Największe włoskie przedsiębiorstwa, takie jak Fiat i Pirelli, zapowiedziały zwolnienie ponad 10 tys. pracowników. Gospodarka 12 krajów strefy euro rozwija się najwolniej od prawie 10 lat. - Wzrost jest bardzo powolny i wszyscy to odczuwają. Na ogólne zaufanie niekorzystnie wpływają straty i redukcje w Fiacie - powiedział agencji Bloomberga Ernesto Gismondi, prezes mediolańskiej spółki Artemide, projektującej lampy i systemy oświetleniowe.
Osobny indeks przedstawiający prognozy wzrostu bezrobocia wykazał, że włoscy konsumenci boją się tego najbardziej od 1996 r. Ich zaufanie zaś do przyszłości wzrostu gospodarczego jest najniższe od 1993 r.
Największe włoskie przedsiębiorstwa handlowe przewidują, że słabe tempo wzrostu gospodarczego i obawy o pracę zmniejszą świąteczne wydatki Włochów. Okres Bożego Narodzenia jest zazwyczaj najbardziej owocny dla handlowców. Przychody ze sprzedaży w grudniu są o co najmniej połowę większe niż w innych miesiącach.
Pesymizm Włochów zwiększa też możliwość amerykańskiej interwencji zbrojnej w Iraku i obawy o ataki terrorystyczne. Minister spraw wewnętrznych Giuseppe Pisanu powiedział we wtorek, że ryzyko ataku na Włochy - nigdy nie było większe.