Kryteria konwergencji dotyczą najważniejszych sfer gospodarki publicznej państw uczestniczących lub mających zamiar wstąpić do strefy euro. O ile założenia dotyczące inflacji czy stóp procentowych określone są w sposób relatywny (tzn. w stosunku do reszty krajów członkowskich) i ich poziom nie jest wyznaczony przez liczbę absolutną, to w przypadku zadłużenia i deficytu maksymalna dopuszczalna wartość jest określona jednoznacznie. Według ustaleń traktatu, zadłużenie państwa nie może przekraczać 60% PKB, a deficyt 3% PKB.
Zadłużenie jest za duże
Największa gospodarka Europy, Niemcy, nie radzi sobie z wypełnianiem kryteriów konwergencji. Szczególnie ciężko jest utrzymać poziom zadłużenia sektora publicznego wobec PKB. W latach 1998-2000 wskaźnik ten oscylował tam w granicach 60%-62%. Dopiero w zeszłym roku wyniósł on 59,5%, czyli w granicach normy. Jak wynika jednak z wypowiedzi niemieckich polityków, w tym roku najprawdopodobniej znów dojdzie do przekroczenia 60% PKB. Słabszy od oczekiwanych wzrost niemieckiej gospodarki, rosnąca liczba upadłych firm, nie najlepsze perspektywy na przyszłość oraz wybory parlamentarne spowodowały, że minister finansów Franz Eichel już w listopadzie zapowiedział, że w 2002 r. nie uda się pozostać poniżej granicy 60% PKB.
Wskaźnik zadłużenie/PKB jest w krajach strefy euro najczęściej lekceważony. Jedynie bowiem pięciu krajom udało się dotychczas ani razu nie przekroczyć granicznego poziomu. Są to Portugalia, Francja, Finlandia, Irlandia oraz Luksemburg. W stawce tej wyraźnie wyróżnia się Luksemburg, z poziomem łącznego długu nie przekraczającym 7% PKB. Średnie zadłużenie w pozostałej czwórce wyniosło natomiast w okresie 1998-2000 51,5% z zauważalną tendencją malejącą (podczas gdy średnia z 1998 r. wyniosła dla tej czwórki krajów ponad 57%, w 2001 r. było to już 48,2%). Jak widać więc, kraje, które respektują kryterium zadłużenia, są w stanie systematycznie je zmniejszać.
Odwrotnie sytuacja wygląda u pozostałych członków europejskiej unii walutowej. W żadnym bowiem z 7 krajów, w których w okresie 1998-2001 choć raz przekroczony został poziom 60% zadłużenia w stosunku do PKB, nie był to incydent. Aż w 4 natomiast (Austria, Włochy, Grecja, Belgia) jest to stan powtarzający się z roku na rok. Podczas gdy Austria przekracza próg o 1,7-4 pkt. proc. i jest prawdopodobnie w stanie w najbliższych latach pozbyć się tego nadmiaru, to zadłużenie Belgii, Grecji i Włoch jest wyższe niż 100% PKB i na pewno nie da się go drastycznie zmniejszyć.