W bieżącym roku aż 9,4% wszystkich obligacji wyemitowanych przez światowe firmy stanowiły tzw. obligacje śmieciowe (junk bonds). Są to papiery, których rating wydawany przez czołowe agencje Moody's i Standard & Poor's jest niższy niż Baa3 w przypadku pierwszej z tych firm i BBB minus w przypadku drugiej. Charakteryzują się wysokim ryzykiem inwestycyjnym, ale jednocześnie dają wyższą stopę zwrotu. Obsługa emisji papierów śmieciowych jest tym atrakcyjniejsza dla banków, że wysokość ich prowizji jest o 2 pkt. proc. wyższa niż w przypadku walorów o mniejszym ryzyku.
Credit Suisse First Boston, bank inwestycyjny z Wall Street, kontrolowany przez potężną szwajcarską grupę bankową Credit Suisse, w tym roku miał 17-proc. udział w gwarantowaniu światowych emisji obligacji śmieciowych. W samych Stanach Zjednoczonych, gdzie przeprowadza się najwięcej tego rodzaju operacji (w tym roku ich wartość przekroczyła 60 mld USD), CSFB obsłużył 69 transakcji wycenionych łącznie na 9,91 mld USD. Łącznie w tym roku zarobił na tych emisjach 250 mln USD.
W tym roku spektakularną emisję obligacji śmieciowych przeprowadziła spółka zależna amerykańskiego koncernu Qwest Communications International, która zajmuje się wydawaniem książek telefonicznych. Sprzedała papiery za 975 mln USD. Transakcję tę obsługiwało aż pięć banków inwestycyjnych, pobierając łącznie opłaty w wysokości 25,7 mln USD. W grupie tej nie było jednak tegorocznego lidera. Największą transakcją, którą obsłużył CS First Boston, była wyceniona na 800 mln USD styczniowa emisja obligacji spółki Owens-Illinois Inc.