- Decyzja już została podjęta. Obligacje zostaną wykupione w marcu - zapewnił L. Balcerowicz w wywiadzie dla PAP. Chodzi o papiery wyemitowane w 1999 r. dla banków, w związku z obniżeniem rezerw obowiązkowych ze średniego poziomu 12%, do 5%. NBP chciał w ten sposób zamrozić fundusze uwolnione dzięki obniżce. Wyemitowane papiery są niepłynne, oprocentowane na poziomie inflacji, a ich okres zapadalności wynosi od sześciu do dziesięciu lat. Wartość emisji była równa 13 mld zł.
NBP wykupił już pierwszą transzę obligacji za 7,8 mld zł. W zamian za nie banki otrzymały 10-letnie papiery, o zmiennym oprocentowaniu, uzależnionym od rentowności 52-tygodniowych bonów skarbowych. Transakcję przeprowadzono w lutym tego roku. Obligacje te są praktycznie niepłynne. Pozostała kwota 5,2 mld zł też będzie prawdopodobnie zamieniona na takie papiery. Bankowcy nie sądzą, aby w zamian otrzymali gotówkę.
W tej chwili stopa rezerw obowiązkowych w Polsce wynosi 4,5%, po redukcji w styczniu tego roku z 5%. W Unii Europejskiej banki muszą utrzymywać w formie rezerw 2% wartości depozytów.
W opinii L. Balcerowicza, NBP jest przychylny dalszemu obniżaniu rezerw. - Z punktu widzenia NBP nie ma przeciwwskazań. Ale wymaga to stworzenia podstaw ustawowych. Istotne jest też stanowisko rządowe - stwierdził L. Balcerowicz, dodając, że o obniżce rezerw decyduje wprawdzie RPP, ale decyzje te mają skutki fiskalne (obniżenie zysku NBP). Wcześniej Bogusław Grabowski z Rady Polityki Pieniężnej powiedział, że jest szansa na to, aby do końca 2004 r. stopa rezerw w Polsce została zrównana do poziomu unijnego.
Szef NBP poinformował również, że Polska powinna jak najszybciej wejść do strefy euro. Jego zdaniem, trudno dziś powiedzieć, czy będzie to możliwe już w 2006 r., czy dopiero w 2007. Stwierdził ponadto, że spełnienie kryteriów z Maastricht, warunkujących przyjęcie wspólnej waluty, jest dla nas korzystne niezależnie od terminu wejścia do strefy euro. Inne zdanie na ten temat ma Europejski Bank Centralny.