Reklama

W marcu NBP wykupi resztę obligacji

W marcu przyszłego roku NBP wykupi pozostałe obligacje wyemitowane dla banków w 1999 r. Będzie to krok poprzedzający obniżkę rezerw obowiązkowych - poinformował prezes NBP Leszek Balcerowicz.

Publikacja: 31.12.2002 08:33

- Decyzja już została podjęta. Obligacje zostaną wykupione w marcu - zapewnił L. Balcerowicz w wywiadzie dla PAP. Chodzi o papiery wyemitowane w 1999 r. dla banków, w związku z obniżeniem rezerw obowiązkowych ze średniego poziomu 12%, do 5%. NBP chciał w ten sposób zamrozić fundusze uwolnione dzięki obniżce. Wyemitowane papiery są niepłynne, oprocentowane na poziomie inflacji, a ich okres zapadalności wynosi od sześciu do dziesięciu lat. Wartość emisji była równa 13 mld zł.

NBP wykupił już pierwszą transzę obligacji za 7,8 mld zł. W zamian za nie banki otrzymały 10-letnie papiery, o zmiennym oprocentowaniu, uzależnionym od rentowności 52-tygodniowych bonów skarbowych. Transakcję przeprowadzono w lutym tego roku. Obligacje te są praktycznie niepłynne. Pozostała kwota 5,2 mld zł też będzie prawdopodobnie zamieniona na takie papiery. Bankowcy nie sądzą, aby w zamian otrzymali gotówkę.

W tej chwili stopa rezerw obowiązkowych w Polsce wynosi 4,5%, po redukcji w styczniu tego roku z 5%. W Unii Europejskiej banki muszą utrzymywać w formie rezerw 2% wartości depozytów.

W opinii L. Balcerowicza, NBP jest przychylny dalszemu obniżaniu rezerw. - Z punktu widzenia NBP nie ma przeciwwskazań. Ale wymaga to stworzenia podstaw ustawowych. Istotne jest też stanowisko rządowe - stwierdził L. Balcerowicz, dodając, że o obniżce rezerw decyduje wprawdzie RPP, ale decyzje te mają skutki fiskalne (obniżenie zysku NBP). Wcześniej Bogusław Grabowski z Rady Polityki Pieniężnej powiedział, że jest szansa na to, aby do końca 2004 r. stopa rezerw w Polsce została zrównana do poziomu unijnego.

Szef NBP poinformował również, że Polska powinna jak najszybciej wejść do strefy euro. Jego zdaniem, trudno dziś powiedzieć, czy będzie to możliwe już w 2006 r., czy dopiero w 2007. Stwierdził ponadto, że spełnienie kryteriów z Maastricht, warunkujących przyjęcie wspólnej waluty, jest dla nas korzystne niezależnie od terminu wejścia do strefy euro. Inne zdanie na ten temat ma Europejski Bank Centralny.

Reklama
Reklama

L. Balcerowicz powiedział również, że trzeba sprawdzić, czy możliwe byłoby skrócenie okresu pozostawania Polski w systemie ERM2, ograniczającym wahania waluty krajowej o plus/minus 15% od kursu parytetowego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama