Łączna wartość emisji obligacji gwarantowanych przez banki inwestycyjne zmniejszyła się w minionym roku w skali światowej o 19%, do 2,7 bln USD. Złożyło się na to wiele niekorzystnych zjawisk. Wobec słabej koniunktury oraz małych potrzeb inwestycyjnych przedsiębiorstwa nie musiały zabiegać o nowe kapitały. Nie potrzebowały też środków na sfinansowanie przejęć, gdyż w wielu branżach zmalała skłonność do konsolidacji.
Tymczasem uczestnicy rynku podchodzili z rezerwą do emisji papierów dłużnych, zniechęceni serią bankructw oraz skandalami, do których doszło w wyniku fałszowania rachunkowości. Popularność obligacji zmalała też wraz ze spadkiem stóp procentowych oraz pogorszeniem wiarygodności kredytowej wielu emitentów. Ratingi takich czołowych przedsiębiorstw, jak Alcatel, Nortel Networks, a ostatnio Fiat, znalazły się poniżej poziomu inwestycyjnego.
Pierwsze miejsce wśród gwarantów obligacji zajął nowojorski Salomon Smith Barney należący do Citigroup. Uczestniczył on przy emisjach wartych łącznie 253 mld USD. Na kolejnych miejscach znalazły się J.P. Morgan i Deutsche Bank.
W USA sprzedaż obligacji o ratingach inwestycyjnych zmniejszyła się w 2002 r. do 571 mld USD, z 881 mld USD rok wcześniej. Największymi gwarantami były w tej dziedzinie J.P. Morgan i Lehman Brothers. Jeżeli chodzi o obligacje śmieciowe, łączna wartość ich emisji na rynku amerykańskim zmalała z 79,4 mld USD do 60,3 mld USD.
Poza USA wypuszczono obligacje warte 1,4 bln USD, wobec 1,6 bln USD w 2001 r. Najmocniejszą pozycję w tej części rynku miały Salomon Smith Barney, Deutsche Bank i J.P. Morgan.