lotos: - W Europie rozpoczyna się efekt stycznia? Kiepskie dane, a rynki śmigają w górę po kilka procent:)).
Chilus: - Nieistotne, co to jest! Ważne, że indeksy są ZIELONE! Na tej naszej giełdzie w dalszym ciągu święta! Niemcy +3, a my -1! To jest dramat.
wowa: - BO TAM BYŁY PRAWDZIWE SPADKI, A U NAS ICH NIE BYŁO.
Chilus: - To niewątpliwie prawda. Przyznaję.
lotos: - Dramat, tym bardziej że fundusze dostały tydzień temu ok. 400 mln, ale chyba nie spieszy im się z pakowaniem kasy w naszą gieldę, bo trudno z takiej inwestycji wyjść przy mało płynnym rynku. Dzisiejsze obroty są malutkie, więc nieduży kapitał mógłby podnieść indeksy o kilka procent, a to może by ożywiło naszą malutką GPW.