Przedstawiciele towarzystw emerytalnych najbardziej obawiają się zmian w opłatach. Zgodnie z projektem, prowizje, naliczane od składki, mają zostać zrównane - każde towarzystwo będzie mogło pobierać maksymalnie 7% składki w latach 2003-2006. Potem ten poziom będzie obniżany, aż do 3,5% w roku 2014. Członkowie Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych zwracają uwagę, że te zmiany mocno obniżą wpływy towarzystw emerytalnych, a najmniejsze PTE mogą mieć problem z uzyskaniem rentowności. Do tej pory towarzystwa emerytalne, borykające się z kłopotami finansowymi, znajdowały nabywców. Jednak po zmianach w ustawie może zabraknąć chętnych do kupowania takich małych towarzystw.
- Kto się będzie wiązał, jeśli okres, po którym uzyska się zwrot z zainwestowanego kapitału, wydłuża się do 20 lat - pytał Tomasz Frontczak, prezes PTE AIG. - I to w sytuacji, kiedy nikt nie może zagwarantować, iż za następne 3 lata nie dojdzie do następnych zmian. I jeśli jakieś towarzystwo wpadnie w kłopoty, to może nie być chętnych do zakupu i dojdzie do jego bankructwa.
Na dodatek, na co zwracają uwagę przedstawiciele IG TE, korzyści dla klientów funduszy będą znikome. Izba, powołując się na wyliczenia Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, wskazuje, iż dzięki zmianom kapitał członków w 2040 roku będzie niewiele większy niż w przypadku, gdyby do zmian nie doszło.
Proponowane zmiany przedstawiciele Izby oceniają na tyle negatywnie, że nie wykluczają pozwów wobec państwa o odszkodowanie za zmianę warunków, gdyby weszły w życie.
- W tej chwili trudno powiedzieć wprost, czy takie pozwy będą, choć niewątpliwie wprowadzenie nowelizacji w życie stworzy taką pokusę - powiedziała Ewa Lewicka, prezes IG TE. - Mamy jednak taką nadzieję, iż sam fakt istnienia takiej groźby powstrzyma ustawodawcę przed wprowadzaniem tak daleko idących zmian.