W liście skierowanym do członka Rady Nadzoru Księgowości Spółek Publicznych (PCAOB) Charlesa Niemeiera trzech byłych księgowych SEC stwierdziło, że utrzymanie wysokich standardów jest sprawą kluczową dla przywrócenia zaufania publicznego do inwestycji giełdowych. Ich jedynym rozwiązaniem jest konsekwentne wprowadzanie w życie przyjętych przez Kongres latem ubiegłego roku reform. Ustawa Sarbanesa-Oxleya zakazuje m.in. audytorom świadczenia innego rodzaju usług spółkom publicznym, w których prowadzą kontrole. PCAOB może też ustalać własne standardy prowadzenia ksiąg rozliczeniowych spółek publicznych. Naciski na członków PCAOB rozpoczęły się jeszcze przed formalnym powołaniem rady. Protestowały przede wszystkim spółki audytorskie, dla których zaostrzone standardy oznaczają spadek zysków.

Już w czwartek dojdzie do pierwszego formalnego spotkania Rady Nadzoru Księgowości Spółek Publicznych. Ciało powołane do życia na mocy ustawy Kongresu wciąż nie ma jeszcze przewodniczącego. Kandydat na to stanowisko William Webster został zmuszony do rezygnacji, gdy wyszło na jaw, iż był członkiem komisji audytorskiej jednej ze spółek internetowych, w której stwierdzono przypadki "kreatywnej księgowości". Afera doprowadziła także do ustąpienia przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) Harveya Pitta, który nominował Webstera. Szefa SEC zastąpi William Donaldson, który wciąż czeka na zatwierdzenie przez Senat. Nadal jednak trwają gorączkowe poszukiwania nowego szefa Rady Nadzoru Księgowości. Na razie rada będzie rozwiązywać sprawy formalne - wybierze tymczasowego przewodniczącego, przyjmie regulamin obrad i podejmie decyzję o wyborze swojej siedziby.