Wtorkowa sesja przyniosła dalsze uspokojenie, po piątkowych zwyżkach. Rynek nie ma jednak ochoty na głębszą korektę.
Początek notowań na rynku terminowym przyniósł niewielką lukę w górę. Kontrakty nie były jednak w stanie pokonać krótkoterminowego oporu, jaki stanowił poziom 1246 pkt. Spadki zatrzymały się w okolicach 1230 pkt., gdzie obecnie znajduje się poziom 23,6-proc. zniesienia fali wzrostowej. Przy tak silnym trendzie, z jakim mamy do czynienia, korekty mają z reguły bardzo łagodny charakter, a w związku z tym można się spodziewać, iż okolice tego wsparcia będą stanowiły dolne ograniczenie konsolidacji, w jakiej poruszają się kontrakty. Jeśli zostałoby pokonane, należałoby oczekiwać testu połowy białej świecy z 3 stycznia na poziomie 1220 pkt. Sądzę jednak, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest dalsze pozostawanie kontraktów w obrębie formacji trójkąta zwyżkującego, widocznego na wykresie intraday, które powinno zaowocować wybiciem w górę.
Po przebiciu w czwartek linii trendu spadkowego kontrakty zmieniły trend na wzrostowy. Także na wskaźnikach pojawiły się wyraźne sygnały kupna. MACD znajduje się zarówno ponad swoją linią sygnału, jak i ponad poziomem równowagi. Ważnym średnioterminowym poziomem oporu jest strefa 1260-1265 pkt., której pokonanie definitywnie przesądziłoby o kontynuacji trendu wzrostowego. Oscylatory dzienne nie znajdują się jeszcze w strefach wykupienia, co sugeruje, iż po korekcie rynek powinien dalej ruszyć w górę, w kierunku 1300 pkt. Bardzo pozytywne formacje świecowe na wykresie tygodniowym oraz dobre zachowanie wskaźników o tym samym interwale czasowym tylko potwierdzą tę tezę.