NYSE zapowiedziała, że będzie pobierać od emitentów stałą roczną opłatę w wysokości 930 USD za każdy milion akcji notowanych na giełdzie. Do tej pory spółka znajdująca się w obrocie na tym rynku płaciła wprawdzie po 1650 USD za pierwsze dwa miliony akcji, ale za każdy kolejny 830 USD. W przypadku dużych spółek, które mają w obrocie setki milionów walorów, oznacza to w praktyce znaczne podwyższenie opłat. Ponadto największa światowa giełda zrezygnowała też z promocyjnych opłat lub całkowitych zwolnień dla firm, które obecne są w obrocie przynajmniej od 15 lat.

"W naszym przypadku oznacza to, że będziemy płacić NYSE więcej o 45%. Uważamy, że jest to niewłaściwe potraktowanie emitentów, którzy pozostawali z nowojorską giełdą przez wiele lat" - napisał w liście do nowojorskiej giełdy M. Michele Burns, dyrektor finansowy linii lotniczych Delta Airlines. Rzecznik NYSE Ray Pellecchia podkreśla jednak, że emitentów informowano już o możliwych podwyżkach w październiku ub.r. i nie było wówczas większych głosów sprzeciwu. Z decyzją giełdy nowojorskiej nie zgadza się też Jeffrey Campbell, dyrektor finansowy firmy logistycznej AMR Corp., której akcje znajdują się w obrocie na Wall Street już od 1939 r. Również w liście do zarządu NYSE ostrzegł on, że spółka rozważac będzie nawet wycofanie się z tej giełdy i znalezienie innego miejsca notowań.

Zarząd NYSE tłumaczy podwyżkę słabszymi wynikami finansowymi giełdy notowanymi w ub.r. W pierwszych trzech kwartałach 2002 r. zysk netto tej instytucji obniżył się o 57% w stosunku do analogicznego okresu 2001 r. i wyniósł 21 mln USD. Największa światowa giełda wskazuje również, że dekoniunktura rynkowa zmusiła konkurentów do podjęcia podobnych kroków. W październiku ub.r. opłaty podniósł np. rywal "zza miedzy" - Nasdaq Stock Market.

NYSE, na której jest notowanych teraz ponad 2,7 tys. spółek, zapowiedziała, że zmiany będą wprowadzane stopniowo w ciągu trzech lat. W pierwszym roku opłaty dla każdej firmy mogą być najwyżej o 75 tys. USD wyższe niż obecnie, w drugim - najwyżej o 150 tys. USD, a w trzecim stawki będą już naliczane według nowych przepisów.