W ostatnich 10 miesiącach ub.r. z funduszy obligacyjnych na sześciu największych rynkach europejskich wycofano netto 16 mld euro. Duża część tych środków została przekazana do funduszy akcyjnych. Wielu inwestorów ma nadzieję, że bieżący rok okaże się przełomowy dla giełd i zostanie przerwana trwająca już trzy lata tendencja spadkowa.
Przyczyn odpływu środków z funduszy obligacyjnych należy też upatrywać w obniżkach stóp procentowych, które dają nadzieję na wzrost notowań akcji kosztem obligacji. - Nasi klienci domagali się od nas lepszej stopy zwrotu, której już nie mogliśmy wypracować. W efekcie w 2002 r. z naszych funduszy obligacyjnych odpłynęło netto 300 mln euro, ale i tak był to dla nas bardzo udany okres - powiedział Bloombergowi Patrick Barbe z BNP Paribas. Fundusz, który bezpośrednio nadzoruje P. Barbe, zanotował w ub.r. 8,7-proc. wzrost, wobec 34-proc. spadku indeksu giełdy paryskiej - CAC-40. Według Standard & Poor`s, przeciętny europejski fundusz akcyjny zanotował w ubiegłym roku spadek o 17%.
Najwięcej z funduszy obligacyjnych wycofali w okresie marzec-grudzień 2002 r. Włosi. Netto była to kwota 19 mld euro. Z francuskich funduszy odpłynęło 8,2 mld euro, a z hiszpańskich 2,8 mld euro. W Niemczech, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii fundusze zajmujące się inwestowaniem w papiery dłużne notowały wzrost aktywów.