Po upadku Enronu, Worldcomu i kilku innych gigantów, pojawiła się w USA bardzo duża presja na FASB, aby dokonała zasadniczych zmian w sposobie prezentowania sprawozdań finansowych. Komisja przedstawiła właśnie nowe standardy w rachunkowości. Najważniejsze zmiany mają dotyczyć bilansu w powiązaniu z informacjami dodatkowymi. Jak dotychczas, wiele spółek traktowało właśnie informacje dodatkowe jako dział sprawozdania, w którym można było ukryć praktycznie wszystko, co według kierownictwa nie powinno ujrzeć światła dziennego. Według międzynarodowych standardów rachunkowości (MSR) i ich amerykańskich odpowiedników (ASR), tylko podsumowanie informacji dodatkowych podlega publikacji w sprawozdaniu finansowym. Uszczegółowiona część tego działu nie musi być podana do wiadomości zwykłego inwestora.
Mniej swobody dla oszustów
Nowe przepisy proponowane przez FASB spowodują, że znaczna część aktywów i pasywów spółek z USA, dotąd ukrywana, będzie musiała być wykazywana w bilansie. - Komisja ds. rachunkowości daje do zrozumienia, że jeżeli firma posiada jakieś aktywa lub zobowiązania, to bez względu na wszystko powinny one być wykazane w bilansie. Przedsiębiorstwa w USA utrzymują natomiast w informacjach dodatkowych pozycje warte miliardy dolarów - twierdzi Al Hertgraves, profesor z Goizueta Business School at Emory University.
Ukrócone ma być także tworzenie przez spółki jednostek specjalnego przeznaczenia (JSP). Wykorzystywał je m.in. upadły Enron. Są to spółki, których działalność w żaden sposób nie jest wykazywana w bilansie, a stanowią one swego rodzaju "worki", w których "upycha się" zobowiązania i koszty, w celu poprawy wyniku finansowego. Według nowych zasad, w jednostkach tego typu niezależni inwestorzy będą musieli mieć co najmniej 10% udziałów. W każdym z przypadków trzeba będzie także określić, kto ponosi główną odpowiedzialność i korzysta z największych przywilejów w takiej spółce. Ta strona będzie też zobligowana do umieszczenia jej wyników w swoim bilansie.
W rocznym sprawozdaniu finansowym amerykańskie firmy będą musiały także sporządzać listę wszelkich powiązań z innymi jednostkami, które nie mieszczą się w zestawieniu aktywów i pasywów. - Taka informacja była jak dotychczas do odczytania, ale wymagała doświadczenia i odpowiedniej wiedzy - powiedział Dennis Beresforg, przewodniczący FASB w latach 1987-1997.