Obecnie na listach osób uprawnionych przez KPWiG do wykonywania zawodu znajduje się 1828 maklerów papierów wartościowych oraz 201 doradców inwestycyjnych - poinformował Piotr Biernacki z działu Public Relations i Informacji Publicznej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Liczba specjalistów z branży finansów, pozostających bez pracy w pierwszym półroczu zeszłego roku zwiększyła się w przypadku doradców o 63%, a maklerów o 57% w stosunku do analogicznego okresu 2001 roku - wynika z danych Ministerstwa Gospodarki, Płacy i Polityki Społecznej (MGPiPS). W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2001 r. na liście bezrobotnych zarejestrowanych było 52 doradców inwestycyjnych (czyli prawie 25% osób posiadających wtedy licencję) oraz 47 maklerów (2,5%).
Doradcom łatwiej z pracą
Mimo że z przedstawionych danych liczbowych wynika, że w trudnej sytuacji znajdują się przede wszystkim doradcy inwestycyjni, to jednak w rzeczywistości może być troszkę inaczej. - Aby zostać zaklasyfikowanym jako doradca inwestycyjny, należy wykazać się dokumentem, uprawniającym do wykonywania zawodu albo pracować w tym charakterze co najmniej przez rok - dowiedzieliśmy się w MGPiPS. Tak więc, mimo że KPWiG wydała 201 licencji, to osób podających się za doradców może być nieznacznie więcej. Nie zmienia to jednak faktu, że osoby z licencją doradcy inwestycyjnego są obecnie bardziej poszukiwani przez pracodawców niż maklerzy. - W pierwszym półroczu zeszłego roku do urzędów pracy wpłynęły dla nich aż 152 oferty pracy, z tego sporej części nie wykorzystano. W tym samym czasie zgłoszono zaledwie jedną ofertę pracy dla maklera - mówi Maciej Boglewski z resortu. Optymistycznie do zawodu doradcy podchodzi Krzysztof Grabowski, prezes Związku Maklerów i Doradców. - Powstają nowe formy inwestowania, rozwijają się fundusze emerytalne. Doradcy są nieodzownym elementem rosnącego rynku kapitałowego - uważa K. Grabowski.
Maklerzy czekają
na zmiany w ustawie