Na początku piątkowej sesji doszło do kolejnej zniżki Nasdaq. Zaczął on dzień poniżej ważnego wsparcia przy 1319 pkt., co potwierdza, że również w amerykańskim segmencie technologicznym doszło do zmiany średniookresowego trendu na malejący. Dobrze tę zmianę obrazuje fakt, że wystarczyła jedna spadkowa sesja w czwartek, by zabrać popytowi to, co zyskał w czasie dwóch poprzednich notowań. Wydaje się, że zamknięcie dnia poniżej 1319 pkt. da w konsekwencji zniżkę przynajmniej do 1222 pkt., gdzie znajduje się dolna granica luki hossy z połowy października. Barierą dla wzrostów jest poziom 1359 pkt., gdzie wypadł dołek z 22 stycznia.
DJIA i S&P500 wypełniły już mniej więcej połowę zasięgu spadków, wynikających z wysokości trzymiesięcznych konsolidacji. Dopóki nie zrealizują w pełni tych zasięgów (7650 pkt. dla DJIA i 806 pkt. dla S&P500) wszelkie rozważania na temat większego ruchu w górę mają małe szanse na realizację. Dla "pięćsetki" w tej chwili najważniejszym wsparciem jest niewielkie okno hossy z 15 października, z dolnym ograniczeniem przy 844 pkt. Uwzględniając słabość odbicia z wtorku i środy, zamknięcie poniżej tego poziomu jest kwestią niedługiego czasu.
Zdecydowana obrona jesiennego dołka na wykresie DAX we środę przełożyła się na wzrost optymizmu na niemieckim rynku. Nie sposób jednak nie zauważyć, że kupującym zajęło całe 4 dni, by odrobić straty poniesione jedynie w miniony poniedziałek. To nie wystawia im dobrej oceny i w najmniejszym stopniu nie odsuwa zagrożenia przełamaniem poziomu 2598 pkt., wyznaczanego przez ubiegłoroczne minimum (wg wartości zamknięcia). Dopóki indeks znajduje się ponad tą wartością, jest szansa na kontynuację zwyżki nawet do 2840 pkt. W trakcie ruchu powrotnego po przełamaniu wrześniowego dołka (3671 pkt.) znajduje się FT-SE 100. Od piątkowego zamknięcia pozostawia mu to jeszcze trochę miejsca na wzrosty. Jednak impet, z jakim podaż doprowadziła do powrotu bessy na londyński parkiet, nie pozostawia złudzeń co do wiarygodności tego faktu. Dlatego nie ma na razie podstaw, aby prognozować trwalszą poprawę koniunktury.