Dzięki otrzymanym nowym kredytom France Telecom nie będzie musiał jeszcze w tym miesiącu zrealizować wobec banków części zobowiązań z tytułu zadłużenia. Początkowo konsorcjum domagało się, aby nowe kredyty zostały spłacone po roku, ale ostatecznie wynegocjowano 3-letni okres spłaty. Wśród 15 banków, które zgodziły się udzielić nowych kredytów FT, jest praktycznie cała czołówka światowa - m.in. Citigroup, Barclays, HSBC i Deutsche Bank.
France Telecom poszukuje środków na redukcję zadłużenia, które łącznie sięga aż 70 mld euro. W tym celu firma sprzedaje aktywa. W ostatnich dniach koncern pozbył się udziałów w operatorze satelitarnym Eutelsat. Finansowanie długu wciąż polega jednak przede wszystkim na zaciąganiu nowych zobowiązań. Poza nową linią kredytową na 5 mld euro, koncern sprzedał też w ubiegłym miesiącu obligacje za łączną kwotę 9 mld euro. Do końca 2004 r. France Telecom na realizację zobowiązań z tytułu zadłużenia musi przeznaczyć ponad 20 mld euro. Strategia prezesa France Telecom - Thierry Bretona - zakłada, że firma zmniejszy dług do końca 2006 r. o 30 mld euro.
Michel Combes, dyrektor finansowy francuskiego koncernu, podkreślił wczoraj, że być może firma nie będzie musiała korzystać z pożyczki przyznanej przez głównego udziałowca spółki - rząd francuski. Opiewa ona na 9 mld euro. Zastrzeżenia do tej pomocy wyrażają władze antymonopolowe Unii Europejskiej, które uważają, że pomoc rządowa dla France Telecom narusza zasady wolnej konkurencji.