Reklama

Likwidacja Szeptela?

Jeśli Szeptelowi nie uda się sprzedać sieci światłowodowej i spłacić kredytów, zarząd zaproponuje likwidację przedsiębiorstwa. Ocenia bowiem, że wartość majątku - mimo zeszłorocznej straty w wysokości ponad 46 mln zł - przekracza zobowiązania. Ze spółki wycofał się ostatni bank - BGŻ. Firma zwróciła się do KPWiG z wnioskiem o zbadanie, kto w ostatnich tygodniach handlował jej papierami.

Publikacja: 18.02.2003 08:07

Ubiegły rok telekomunikacyjna spółka zakończyła gigantycznymi stratami. Potwierdziły się nasze informacje, że utworzenie w IV kwartale dużych rezerw spowodowało drastyczne pogorszenie się - i tak już fatalnych - wyników. W 2002 r. Szeptel, przy przychodach na poziomie 19,6 mln zł (18 mln zł w 2001 r.), poniósł stratę operacyjną w wysokości 40 mln zł i stratę netto 46,5 mln zł (z tego 33 mln zł w IV kwartale). Rok wcześniej strata netto wynosiła 17 mln zł. - W znakomitej większości za wynik odpowiedzialne są rezerwy - przyznaje prezes Cezary Przybysławski. Odpisy aktualizujące wartość aktywów niefinansowych spółki sięgnęły w IV kwartale 28,5 mln zł. Rezerwy mają związek z zarzuceniem strategii budowy ogólnopolskiej sieci światłowodowej (ze względu na brak środków na zakończenie inwestycji i nadpodaż usług) i niemożnością sprzedaży aktywów. Propozycje odpisów zostały wstępnie zaopiniowane przez audytora spółki - BDO Polska.

Powrót do matecznika?

Firma ograniczyła koszty i podjęła działania restrukturyzacyjne. Reguluje nadal swoje zobowiązania z tytułu podatków i ZUS. - Nie zmienia to jednak faktu, że nasza sytuacja jest krytyczna - ocenia prezes. Na zlecenie zarządu eksperci zbadali możliwości dalszego działania przedsiębiorstwa. Wyniki ekspertyz potwierdziły przewidywania jego kierownictwa. Spółka, aby mieć szansę przetrwania na rynku, powinna sprzedać sieć światłowodową, spłacić kredyty, których nie jest w stanie obsługiwać, i wrócić do matecznika, czyli tradycyjnej działalności telekomunikacyjnej na terenie Szepietowa i okolic. - Po prostu powinniśmy skupić się na tym, co jest rentowne - komentuje prezes. Rozmowy w sprawie sprzedaży aktywów trwają od dawna. Co ciekawe, nawet jeśli się nie powiodą, zarząd nie zamierza składać wniosku o upadłość. Zwróci się do walnego o zgodę na likwidację spółki. Ocenia bowiem, że jej majątek przekracza wartość zobowiązań (na koniec ubiegłego roku wynoszą ponad 47 mln zł). Aktywa Szeptela na koniec 2002 r. sięgają ponad 94 mln zł.

Najwięksi akcjonariusze - banki - nie chcą czekać na efekty walki o przetrwanie. Pozbyły się akcji Szeptela. Z firmy wycofał się BRE, LG Petro oraz - ostatnio - BGŻ. W okresie od 5 do 11 lutego bank sprzedał 2 mln akcji przedsiębiorstwa (15,14% kapitału zakładowego i 15,11% głosów na WZA). Co ciekawe, nikt do tej pory nie przekazał komunikatu o zwiększeniu zaangażowania.

Odporny kurs

Reklama
Reklama

Kurs - mimo ogromnej podaży - zachowywał się dość stabilnie. Nie zareagował na fatalne wyniki - w piątek wzrósł o 2,5% i wyniósł 81 groszy, przy dużych, sięgających ponad 1 mln zł, obrotach. Wczoraj przy podobnych obrotach sięgnął 86 groszy (+6,2%). Czy i jaki wpływ mogły mieć na zachowanie kursu wyniki ekspertyz - jeśli informacje na ich temat przeciekły - prowadzonych na zlecenie zarządu, nie wiadomo. Może to zbadać Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Spółka zwróciła się do niej o analizę notowań w ostatnich tygodniach i wyjaśnienie, kto handluje akcjami.

Od początku bieżącego roku wolumen obrotów wyniósł około 19 mln papierów. Kapitał spółki tworzy niewiele ponad 13 mln walorów. - Rzeczywiście, jakiś czas temu zwróciłem się do Komisji o przyjrzenie się naszym notowaniom - potwierdza prezes Przybysławski. Z naszych informacji wynika, że akcje firmy trafiły w ręce osób fizycznych, z których co najmniej kilka ma prawie 5--proc. pakiety. Najprawdopodobniej część tych osób w najbliższych dniach się ujawni.

MNI
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama