Jaką rolę mają w tym spełniać fundusze?
A.Ch. Fundusz byłby w kontakcie z jakimś bankiem, mającym np. pewną pulę wierzytelności hipotecznych. I tu pojawiają się dwie możliwości. Pierwsza jest taka, że bank przenosi te wierzytelności na fundusz, który emituje jednostki lub certyfikaty. Druga polega natomiast na tym, że wierzytelności pozostają w banku, ale zobowiązuje się on, że wszystkie środki z nimi związane, np. spłacone przez klientów raty kredytowe i odsetki, przenosi na fundusz. Oznaczałoby to przerzucenie finansowania kredytu bankowego na uczestników funduszu. To jest oczywiście konkurencja dla listów zastawnych, ale taka sama konkurencja istnieje na rynkach rozwiniętych.
Jacy klienci, w ocenie Komisji, byliby najbardziej zainteresowani takimi funduszami?
A.Ch. Niewątpliwie fundusze emerytalne. Zresztą wiele propozycji zawartych w projekcie nowelizacji powstało z myślą o funduszach emerytalnych. A fundusze sekurytyzacyjne są dla inwestorów bezpieczne. Opierają się z reguły na kredytach hipotecznych, które są zabezpieczone nieruchomościami, a nieruchomości ukraść przecież nie można.
Co jeszcze Komisja proponuje nowego?
W.P. Fundusz aktywów niepublicznych, czyli private equity. To jest poszerzenie obecnej formy funduszu specjalistycznego zamkniętego. Nasze dotychczasowe doświadczenia pokazały bowiem, że nie mógł on w pełni spełniać takich funkcji. Dlatego TFI oczekiwały rozszerzenia dotychczasowych możliwości. Zmiany idą w dwóch kierunkach. Po pierwsze, jest to polityka inwestycyjna. Dotychczasowe ograniczenia inwestycyjne w zakresie dywersyfikacji były bowiem zbyt mocne.
B.J. Po drugie, w funduszach tych wprowadziliśmy też zmiany w zakresie dokonywania wpłat za certyfikaty. Dopuszczono możliwość, aby były one wnoszone z opóźnieniem, na wezwanie funduszu, dopiero gdy pojawi się okazja konkretnej inwestycji.Dlaczego Komisja właśnie teraz zdecydowała się na zmianę przepisów regulujących działalność funduszy?
W.P. Zmiany w tej ustawie można podzielić na dwie kategorie. Pierwsza to nasze propozycje związane z tym, aby uatrakcyjnić ofertę towarzystw. A druga, to dostosowanie naszych przepisów do dwóch dyrektyw unijnych, które zmieniły dyrektywę tzw. UCITS, dotyczącą funduszy otwartych. Jest kilka nowych rozwiązań, które ta dyrektywa wprowadziła. Między innymi zezwoliła spółce zarządzającej funduszami na zarządzanie również portfelem papierów wartościowych na zlecenie, a także doradztwo finansowe.
KPWiG pozostawia sobie prawo sprzeciwu wobec zmian w statutach, które byłyby na szkodę uczestników.
A.Ch. To jest powiązane z dużo istotniejszą zmianą, mianowicie ograniczenia wpływu Komisji na zmianę statutów. Nie każda zmiana będzie teraz wymagać zgody Komisji, oczywiście pod warunkiem, że nie narusza ustawy.
To znaczy, że zdarzały się sytuacje, w których TFI proponowały zmiany "szkodliwe" dla uczestników?
W.P. Przy każdym statucie jest zawsze cała lista uwag, które Komisja przekazuje TFI. Przede wszystkim chodzi o nieprecyzyjne zapisy. Np. kwestie związane z opłatami. Można to zapisać na wiele sposobów, ale chodzi o to, aby uczestnik wiedział, ile może maksymalnie zapłacić.
Czy to prawda, że po wysypie nowych produktów w ub.r. ten rok będzie spokojniejszy, będzie mniej nowych funduszy, a TFI skoncentrują się na uporządkowaniu swojej oferty?
A.Ch. Tak, na to wygląda, sądząc po liczbie złożonych w Komisji wniosków. TFI czekają na nowelizację ustawy.
A jak szybko towarzystwa skorzystają z nowych możliwości?
A.Ch. Mamy świadomość, że rynek nie musi tego wszystkiego kupić...
W.P. Ale niech wybierze. My dajemy mu możliwość.
Które z nowych rozwiązań, w ocenie Komisji, będą najbardziej popularne?
A.Ch. Myślę, że najwięcej będzie funduszy sekurytyzacyjnych.
W.P. Sądzę, że wszystkie nowe konstrukcje staną się popularne. Ale to trochę potrwa zanim te możliwości zostaną wykorzystane w praktyce.
Jaki jest realny termin wejścia ustawy w życie?
A.Ch. Uzgodnienia międzyresortowe rozpoczną się w przyszłym miesiącu. Debata sejmowa powinna zacząć się jesienią. A to oznacza, że nowe przepisy mogłyby wejść w życie na początku przyszłego roku.
Dziękuję za rozmowę.