Rosną notowania Hydrobudowy Śląsk z Katowic. W czwartek kurs zyskał 4,9% i wyniósł 30 zł, w piątek utrzymał się na tym poziomie. Duże są obroty. W ostatnich tygodniach na sesjach właściciela zmieniło około 50 tys. akcji spółki, drugie tyle w pakietowych transakcjach pozasesyjnych. W sumie chodzi o około 8% kapitału. Wzrost notowań i duża płynność na akcjach budowlanej firmy ma związek z próbą jej przejęcia przez katowicką Sebę. W piątek inwestor poinformował, że po ostatnich zakupach (przejął większość z kilku tysięcy akcji, które w czwartek zmieniły właściciela) ma już 85,7 tys. walorów, co daje mu 6,59-proc. udział w kapitale i 5,35% głosów na WZA. - Postępujemy zgodnie z tym, co zapowiedzieliśmy. Nasze plany się nie zmieniły: chcemy być inwestorem strategicznym w Hydrobudowie - informuje Ilona Saft, rzecznik Seby.

Inwestor nie ukrywa, że jest zainteresowany przejęciem dużych pakietów od największych akcjonariuszy giełdowego przedsiębiorstwa, w tym od NFI Jupiter i Energopolu Południe. Prowadzi z nimi rozmowy. Gdyby kupił od nich papiery, miałby około 40-proc. udział w głosach, ale jego celem jest zdobycie większości. Odrzuca oskarżenia o wrogie działania.

Spore udziały w Hydrobudowie mają też menedżerowie i pracownicy. Jej zarząd jest przekonany, że działania Seby mają wrogi charakter i dlatego podjął działania obronne. Akcje firmy kupują zarówno członkowie jej kierownictwa, jak i sama spółka. Ta ostatnia ma zgodę WZA na zebranie do 10% kapitału. Do tej pory zebrała 2,37%. Hydrobudowa nie może wykonywać głosów z własnych akcji. Kupując akcje zmniejsza jednak pulę papierów, którą mógłby przejąć inwestor.

Pierwsze starcie rywalizujących ze sobą akcjonariuszy nastąpi 7 marca. Odbędzie się wówczas NWZA, w czasie którego ma dojść do zmian w radzie nadzorczej.