Spadek cen żywności nie jest duży. W stosunku do I połowy stycznia była ona tańsza o 0,2%, a wobec drugiej połowy ubiegłego miesiąca - o 0,3%. - Takie wyniki dobrze wróżą - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomista Banku Handlowego. - Sugerują bowiem, że inflacja ustabilizuje się na poziomie ze stycznia albo lekko spadnie.
To, czy żywność - jak zwykle ostatnio - pociągnie w dół inflację, zależy od wyników II połowy lutego. Przed rokiem bowiem, w I połowie lutego, również zanotowano spadek cen żywności. W II połowie jednak żywność nieco zdrożała, wskutek czego kosztowała więcej niż w styczniu. Jeśli w tym roku także w II połowie lutego żywność będzie tanieć, spadek inflacji jest prawie pewien. - Na razie szacujemy, że inflacja wyniesie 0,3% w lutym - powiedział Jacek Wiśniewski, szef biura prognoz i analiz banku Pekao SA. - Jeśli jednak ceny żywności nadal będą spadać, może być nawet 0,2%.
Jednak w tym roku nieco inaczej wygląda sytuacja na rynku paliw. W lutym 2002 r. ich ceny się nie zmieniły, a teraz poszły w górę. To może - zdaniem Piotra Kalisza, ekonomisty PKO BP - wpłynąć na stabilizację inflacji, i to mimo ewentualnego dalszego spadku cen żywności. - To, czy będziemy mieli 0,3%, czy 0,4% inflacji, zależy od tego, z jaką siłą wzrost cen ropy naftowej przełoży się na ceny paliw i koszty transportu - powiedział.
W kolejnych miesiącach inflacja nadal będzie niska - a jest spora szansa, że będzie spadać. Do tej pory oczekiwano, że najniższy poziom osiągnie w kwietniu. - Jeśli ceny żywności będą się kształtować tak jak dotychczas, to w kwietniu inflacja może spaść poniżej zera - uważa J. Wiśniewski.
Bardziej ostrożne są prognozy PKO BP. - W kwietniu inflacja może wynieść 0,2%, a jej spadek poniżej zera jest mało prawdopodobny - powiedział P. Kalisz. - Mimo wszystko nie można tego wykluczyć.