British Airways wchodziły w skład FT-SE 100 od początku istnienia indeksu, aż do głośnego w prasie wypadnięcia we wrześniu ubiegłego roku, spowodowanego pogorszeniem się kondycji finansowej firmy. Obiecujące wyniki spowodowały, że londyńska giełda pozwoliła w grudniu ub.r. dołączyć brytyjskim liniom z powrotem do najlepszej setki brytyjskich spółek. Jednak już od początku bieżącego roku akcje British Airways znów gwałtownie staniały, a pozycja finansowa firmy skłoniła giełdę do ponownego wykluczenia spółki ze składu głównego indeksu.

Dla dyrektora linii lotniczych lorda Colina Marshalla, wczorajszy werdykt indeksu to podwójny cios. Jest on również członkiem zarządu Invensys, spółki budowlanej, której akcje w styczniu straciły na wartości 50%, po ogłoszeniu bardzo głębokiej korekty prognozy zysków. W efekcie również Invensys wypadły ze wskaźnika FT-SE 100. Kolejne dwie spółki, które żegnają się z najważniejszym londyńskim indeksem - to producent silników lotniczych Rolls-Royce i firma ubezpieczeniowa Royal & Sun Alliance.

Miejsce czterech wymienionych spółek zajmą - koncern telekomunikacyjny Cable & Wireless, Kelda Group zajmująca się budową oczyszczalni ścieków, oraz dwie firmy finansowe Provident Financial i Foreign & Colonial Investment Trust.