BMW pod koniec roku zamierza wprowadzić na rynek trzy nowe modele. Wydatki inwestycyjne spółki w ub.r. zwiększyły się o 15% i na ten rok firma prognozuje wzrost kosztów na podobnym poziomie. Zysk netto wyniósł w ub.r. 2 mld euro i był rekordowy.

W pierwszych trzech miesiącach br. niemiecka firma spodziewa się spadku sprzedaży samochodów marki BMW o 8%, do 215 tys. sztuk, natomiast łącznie z modelem Mini wielkość sprzedaży nie zmieni się i ukształtuje na poziomie 260 tys. sztuk. Wzrostu sprzedaży spółka oczekuje w II półroczu. - BMW Group chce w tym roku jeszcze raz osiągnąć takie same wyniki jak w ubiegłym. Naszym celem jest utrzymanie wzrostu sprzedaży wszystkich modeli - powiedział na konferencji prasowej w Monachium prezes firmy Helmut Panke.

Kurs akcji BMW wzrósł wczoraj na otwarciu frankfurckiej giełdy o 2,4%, do 25,6 euro. Monachijska spółka spodziewa się wzrostu sprzedaży po wprowadzeniu na europejski rynek sportowych aut Z4 i unowocześnionych wersji serii 3 coupe i compact.

Największy w Europie producent samochodów Volkswagen na początku marca uprzedził akcjonariuszy, że w tym roku nie zdoła wypracować zysku operacyjnego, takiego jak w 2002 r. Na pierwszy kwartał spółka zapowiedziała "znaczący" spadek przychodów. Należący do DaimlerChryslera największy na świecie producent luksusowych samochodów Mercedes-Benz nie przewiduje wzrostu sprzedaży w tym roku.

Około jednej trzeciej przychodów BMW generuje na rynku północnoamerykańskim. Samochody sportowe Z5 i Z4 produkowane są w Południowej Karolinie. Tak więc eksport tych aut do Europy w sposób naturalny chroniony jest przed zmianami kursów walutowych.