Już podczas pierwszego dnia urzędowania prezes BoJ został poproszony przez japońskie partie rządzące o dalsze wspieranie rynku kapitałowego. Miałby to robić poprzez wykup akcji różnych firm na giełdzie tokijskiej. Indeks Nikkei 225 spadł w ubiegłym tygodniu poniżej minimum z 1983 r. Straty z inwestycji kapitałowych pogrążyły już wiele japońskich banków i przedsiębiorstw. Zakupy akcji na rynku przez BoJ zwiększą popyt i mogą zakończyć już ponadpięcioletnią bessę. Ma to być też zastrzyk pieniądza dla gospodarki, którą zżerają recesja i deflacja.

Siedem największych banków w Japonii poniosło w ostatnich latach straty z inwestycji na rynku kapitałowym, w wysokości łącznie 21 bln jenów (ok.175 mld USD). W wyniku tego powstało zagrożenie, że przestaną one spełniać wymagania komisji nadzoru bankowego co do wskaźników finansowych. Pomimo dużej pomocy ze strony BoJ, indeks Topix, mierzący koniunkturę w japońskim sektorze bankowym, stracił w tym roku już 13% swojej kapitalizacji.

Między grudniem ub.r. a marcem br. bank centralny zakupił na giełdzie akcje za 906 mld jenów (7,5 mld USD). Obecnie koalicja rządowa planuje wystosowanie prośby do BOJ, aby zgłosił popyt na papiery wartościowe, głównie obligacje i akcje, o wartości 4 bln jenów, czyli 33 mld USD.

Banki pozytywnie zareagowały na działania rządu i BOJ. - To może mieć dobry wpływ na rynek. Wciąż jednak wszyscy czujemy potrzebę znacznego zmniejszenia ryzyka inwestycji w akcje - twierdzi Masashi Teranishi, przewodniczący japońskiego stowarzyszenia bankowców.

Wielu specjalistów twierdzi, że działania rządu, wykorzystujące bank centralny jako narzędzie doraźnej pomocy dla gospodarki, są błędne. - To tylko potwierdza tezę, że rząd sam nic nie robi w tym kierunku i próbuje zasłonić się bankiem centralnym. Zmianie powinna ulec przede wszystkim polityka fiskalna. Należy zwiększyć wydatki państwa, czy to na rzecz banków, czy np. na roboty publiczne, które mogłyby zwiększyć popyt globalny - powiedział agencji Bloomberga Muneyuki Tsuji, zarządzający w Japan Investment Trust Management.