Według analityków Morgan Stanley, pierwszoplanowym celem w Polsce dla irlandzkiego Allied Irish Banks, głównego akcjonariusza BZ WBK, jest utrzymanie dobrej jakości aktywów. Z tego powodu polityka kredytowa BZ WBK jest bardzo konserwatywna. Analitycy Morgan Stanley, powołując się na rozmowę z Michaelem Buckley'em, podali, że plan BZ WBK na ten rok zakłada jednocyfrowy przyrost kredytów. Dodają oni jednak, że "ryzyko związane z jakością aktywów BZ WBK nadal jest realne i w 2003 roku nie można wykluczać przykrej niespodzianki dla akcjonariuszy".

Prezes AIB powiedział analitykom, że irlandzki inwestor nie ma planów dokapitalizowania BZ WBK, ale nie wyklucza, że może przejąć któryś z działających w Polsce banków. Morgan Stanley wyjaśnia, że w grę może wchodzić ING Bank Śląski lub Millennium. Na razie żaden z głównych akcjonariuszy tych spółek nie sygnalizował, że byłby zainteresowany sprzedaniem udziałów.

Zdaniem Michaela Buckley'a, AIB nie oczekuje szybkiej poprawy na polskim rynku usług bankowych. Powodem jest kiepska sytuacja gospodarcza w Niemczech, która negatywnie wpływa na koniunkturę w Polsce. Według niego, polska gospodarka jest słaba. Irlandzki bank nie oczekuje jej ożywienia wcześniej niż w ciągu 12-18 miesięcy od zakończonego sukcesem referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej.

AIB posiada 71% akcji BZ WBK. W zeszłym roku polski bank osiągnął zysk netto w wysokości 270,4 mln zł, wobec 151,4 mln zł w 2001 r. BZ WBK zamierza wypłacić dywidendę za 2002 rok - 0,74 zł na akcję. Ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta 10 kwietnia.