"Plan pana premiera Kołodki na pewno nie pobudzi wzrostu gospodarczego, bo tam nie ma żadnych instrumentów do pobudzenia gospodarczego. Nie stanowi trwałego rozwiązania problemu finansów publicznych, znowu jest taką spychotechniką na następny okres, żeby jakoś przetrwać 2004 rok, zapłacić składkę [na Unię Europejską - przyp. ISB]" - powiedział Grabowski w wywiadzie dla Radia Zet.
Członek RPP powiedział także, że w programie Kołodki jest kilka słusznych elementów, takich jak likwidacja mechanizmów indeksacyjnych, likwidacja ulg i zwolnień czy likwidacja niektórych funduszy i agencji okołobudżetowych.
"To nie jest głęboka reforma finansów publicznych, jaka jest nam potrzebna. Taka reforma powinna być zdecydowanie wsparta bardzo głębokim programem takich zmian propodażowych, przyspieszeniem prywatyzacji" - uważa Grabowski.
"Musi być reforma rynku pracy, reforma wielu dziedzin życia społecznego, które są finansowane z budżetu państwa, jak chociażby ochrona zdrowia. Przecież nie można dopuścić do tego, żeby co parę lat kumulował się ogromny dług w służbie zdrowia, który później trzeba spłacać" - stwierdził członek RPP.
Zdaniem Grabowskiego program ożywienia gospodarczego autorstwa ministra gospodarki i pracy Jerzego Hausnera zawiera pewne elementy propodażowe.