Druga pod względem wielkości firma ubezpieczeniowa w Wielkiej Brytanii - Aviva, która w Polsce prowadzi działalność pod poprzednią nazwą Commercial Union, uzyskała w pierwszym kwartale prawie takie same wpływy ze sprzedaży, jak rok wcześniej. Zwiększyły się one tylko nieznacznie, z 598 mln funtów do 601 mln funtów (955 mln USD).
Trwający od trzech lat spadek cen na rynku akcji zmniejszył bowiem zainteresowanie lokowaniem kapitałów w należące do Avivy fundusze powiernicze oraz emerytalne. Niechęć ta była szczególnie wyraźna w Wielkiej Brytanii, gdzie wartość sprzedaży zmalała w pierwszym kwartale o 22%, do 263 mln funtów. Mimo to zdołano tam utrzymać 12-proc. udział w rynku ubezpieczeń na życie. Znacznie lepsze wyniki osiągnięto na kontynencie europejskim, gdzie wpływy ze sprzedaży wzrosły o 23%, do 294 mln funtów, w znacznym stopniu dzięki ścisłej współpracy z bankami.
Dyrektor generalny Richard Harvey nie liczy w bieżącym roku na poprawę sytuacji rynkowej. W prognozie sprzed dwóch miesięcy Aviva zapowiedziała stagnację wpływów i dalszy spadek zysku. W zeszłym roku wyniósł on na poziomie operacyjnym 1,79 mld funtów, wobec 1,98 mld funtów rok wcześniej.
Dlatego brytyjski ubezpieczyciel ogranicza koszty i zmienia ceny niektórych produktów, aby utrzymać rentowność. Zmniejszył też, za zgodą władz nadzorujących sektor finansowy, rezerwy na wypłaty odszkodowań.
Po zmniejszeniu w 2002 r. dywidendy o 40% Aviva chciałaby powrócić do jej podnoszenia o 5% rocznie.