Hausner stwierdził natomiast, że nie czyniłby "fetyszu" z wejścia do Europejskiej Unii Monetarnej. Tym samym coraz wyraźniejsze stają się różnice pomiędzy ministrami rządu Leszka Millera.
Podczas wtrokowej konferencji z ekonomistami Hausner powiedział również, że jest jeszcze miejsce na poluzowanie polityki fiskalnej. Jego zdaniem Polsce potrzebne są impulsy popytowe, które pobudzą gospodarkę, po to by mogła się rozwijać w pięcioprocentowym tempie.
"Jest jeszcze miejsce do poluzowania polityki fiskalnej, szczególnie jeśli w ramach długu nie będziemy wpisywać środków OFE" - powiedział we wtorek na spotkaniu z ekonomistami Hausner.
"By uzyskać wzrost PKB rzędu pięciu procent konieczny jest impuls popytowy w wysokości siedmiu miliardów złotych, czyli jeden punkt procentowy PKB" - dodał.
Wyjaśnił, że impuls popytowy wywoła obniżenie podatku CIT do 19 procent oraz zwiększenie kwoty wolnej od podatku dla osób fizycznych do 4.000 złotych z 2.800 złotych obecnie.