W czwartek rynek obligacji otworzył się silnie. Wsparciem dla wzrostu cen był dalszy spadek rentowności obligacji na świecie i oczekiwania na obniżkę stóp w Eurolandzie. Komunikat z konferencji Ministerstwa Finansów o obniżeniu prognozy wzrostu gospodarczego w 2003 r. do co najmniej 3%, z 3,5%, oraz szacunki bezrobocia w II kwartale na poziomie 18,1% nie poruszyły rynkiem. Po decyzji o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian przez EBC ceny też nie zmieniły się. Dopiero gdy ceny niemieckich bundów znacznie osłabły, na polskim rynku też dokonano sprzedaży. Szybko jednak uaktywnili się kupujący, korzystający z niższych cen. Na zamknięcie dnia w porównaniu z czwartkiem rynek wycenił obligacje benchmarkowe na poziomach: dwuletnią OK0405 na poziomie 4,8% (spadek rentowności -3 pb), pięcioletnią PS0608 4,92% (-4 pb.) i dziesięcioletnią DS1013 5,16% (-4 pb.).
Piątek nie przyniesie znaczących zmian rentowności obligacji. Wątpliwe jest, aby inwestorzy teraz chcieli pozbywać się obligacji. Tym samym należy oczekiwać, że rynek pozostanie mocny.