W czasie cieplejszych dni pogoda ma coraz mniejszy wpływ na zmiany zapotrzebowania na energię odbiorców końcowych. Jednak zmiany liczone w procentach zapotrzebowania nadal są dość wysokie. Sprzyja to stabilizacji cen, która w dłuższym okresie może doprowadzić do spadku obrotów. W przypadku, gdy kursy zmieniają się w niewielkim stopniu (a tak to ostatnio wygląda) uczestnikom rynku łatwiej dojść do porozumienia poza rynkiem giełdowym, w transakcjach zawieranych przez telefon. Każda ze stron transakcji może w ten sposób zaoszczędzić 0,90 PLN prowizji na MWh. co przy zmianach średniej arytmetycznej ceny na rynku w tym tygodniu od 0,38 PLN do 2,10 PLN, może okazać się bardzo dobrym sposobem na obniżenie kosztów optymalizacji swoich pozycji.
Gdy spojrzymy na raport miesięczny Towarowej Giełdy Energii sporządzony dla kwietnia okazuje się, iż z dobrodziejstwa niższych prowizji na rynku korzystał jeden, czasem dwóch inwestorów. Co ciekawe nawet gdyby rynek zwiększył obroty o 80%, ta sytuacja nie ulegnie zmianie. Komu w takiej sytuacji służy dość rozbudowana tabela prowizji Towarowej Giełdy Energii, jeżeli nie jej uczestnikom? Czy to jest sposób naszej giełdy na motywowanie swoich członków do zwiększania obrotów na rynku?