Przynajmniej jedna trzecia polskich firm z branży energetycznej będzie miała problemy ze sprostaniem zachodniej konkurencji po wejściu do Unii Europejskiej - uważa przewodniczący rady nadzorczej Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego SA, Herbert Leopold Gabryś. - Trudno odpowiedzieć, czy te firmy upadną - powiedział. - Będą skazane na konkurowanie ceną, na przeżycie

na poziomie kosztów własnych albo na poziomie kosztów zmiennych,

a to jest droga donikąd

- do wchłonięcia przez inny podmiot, albo zejścia z rynku - dodał.