- Jesteśmy przekonani, że nasza propozycja jest bardzo korzystna dla PHS. Nasze doświadczenia w Europie Środkowowschodniej pokazują, że potrafimy doprowadzać do zysków huty z poważnymi problemami finansowymi - przekonywał Sudhir Maheshawari, dyrektor finansowy LNM Holdings.
Spółka kupiła w ostatnich latach hutę Nova Hut w Ostrawie oraz rumuńską Sidex. - W ciągu dwóch lat Sidex przeszedł drogę od bankruta do firmy, która w 2002 roku wypracowała zysk netto - pochwalił się Lonel Bors, prezes rumuńskiego Ispat Sidex. LNM ma środki, aby sfinansować kupno i inwestycje w PHS. - W 2002 roku nasz cash flow wyniósł 900 mln USD. Wiemy, że współpracujące z nami banki są gotowe na udzielenie pożyczek, zwłaszcza że zadłużenie LNM Holdings w 2002 roku wyniosło 79 mln USD, przy 2,1 mld USD przychodów. Kredytu mógłby nam też udzielić EBOiR, który ceni sobie współpracę z nami przy inwestycjach w Rumunii i Kazachstanie - stwierdził Sudhir Maheshawari. Dodał, że są przygotowani na spłatę dotychczasowych zobowiązań PHS.
LNM ma zamiar unowocześnić produkcję PHS. - Chcielibyśmy uruchomić linię produkcyjną dla przemysłu motoryzacyjnego. Docelowo moglibyśmy sprzedawać w Polsce 2 mln ton rocznie takich produktów. Uruchomienie linii technologicznej jest możliwe w ciągu 14 miesięcy - poinformował Greg Ludkowski. Spółka jest obecnie dostawcą komponentów stalowych dla General Motors, Toyoty, Hondy oraz Forda.
PHS powinien, zdaniem LNM, produkować również komponenty dla producentów sprzętu AGD, by uniezależnili się oni od importu.
Na pytanie dziennikarzy, czy firma importuje tanią siłę roboczą z Indii, odpowiedział Frantisek Chowaniec, prezes czeskiej huty Nova Hut: - W naszej firmie od momentu przejęcia przez LNM pracuje 7 obywateli Indii, a zatrudniamy kilkanaście tysięcy ludzi.