W pierwszych trzech miesiącach br. na całym świecie sprzedano 108,3 mln telefonów komórkowych, wobec 93,4 mln w analogicznym okresie 2002 r. Pozycję lidera branży umocniła Nokia, która skusiła klientów przede wszystkim nowymi modelami telefonów z kolorowymi wyświetlaczami. Fiński koncern sprzedał 38 mln "komórek" i zwiększył udział w rynku do 35,1%. Udany kwartał miał też koreański Samsung, którego sprzedaż wzrosła o 12,2%. Utrzymał on wysoką, trzecią pozycję w rankingu, jeśli chodzi o udział w rynku. Uwagę zwracał też awans na piąte miejsce innej firmy z Korei Południowej - LG Electronics - która zanotowała największy procentowy wzrost sprzedaży, aż o 81%. Tylko korzystny kurs euro pozwolił niemieckiemu Siemensowi zachować czwartą pozycję, przed Koreańczykami, natomiast na szóstą lokatę spadł japońsko-szwedzki Sony Ericsson Mobile.
- Nokia, Samsung i LG miały bardzo dobry kwartał. Ogółem dane o globalnej sprzedaży telefonów komórkowych znacznie przekroczyły nasze oczekiwania - powiedział Bloombergowi Neil Mawston z firmy Strategy Analytics, która monitoruje branżę telefonii komórkowej. Amerykański ekspert tłumaczy wzrost popytu na "komórki' nowymi możliwościami tych aparatów. Standardem staje się już nie tylko kolorowy wyświetlacz, ale również wmontowane aparaty fotograficzne, gry czy coraz lepszy dostęp do internetu.