400 mln koron, czyli około 14-15 mln USD, za przejęcie kontroli nad jednym z największych czeskich integratorów, to - w ocenie ekspertów - niezbyt wygórowana cena. - Już na pierwszy rzut oka wydaje się, że Prokom zrobił bardzo dobry interes - stwierdził Przemysław Sawala-Uryasz z DM BZ WBK. Zwraca on jednak uwagę, że PVT przeżywa pewne kłopoty, czego wyrazem było wyraźne pogorszenie się wyników spółki w 2002 r. Negatywny trend przeniósł się również na I kwartał 2003 r. W tym okresie zysk netto był niższy o 60% niż przed rokiem (wyniósł 6,7 mln koron). O 2%, do 428,6 mln koron, obniżyła się sprzedaż. Ogólna kondycja firmy nie budzi jednak zastrzeżeń. - Spółka prawie nie ma zadłużenia długoterminowego - zwrócił uwagę specjalista. Jego zdaniem, Prokom będzie musiał dokonać w tej firmie zmian organizacyjnych, by dopasować ją do własnych struktur. Nakłady na ten cel nie będą jednak znaczące. Wynika to m.in. z faktu, że profile działalności PVT i Prokomu są bardzo podobne. Czeska firma specjalizuje się w dużych projektach dla administracji państwowej i sektora finansowego. Ma również kontrahentów z branży telekomunikacyjnej i energetycznej. W pozyskiwaniu "państwowych" klientów z pewnością pomaga przeszłość firmy, która powstała jeszcze w latach 50. i od początku świadczyła usługi dla administracji rządowej. Na liście jej kontrahentów są m.in. Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Obrony. W grupie kapitałowej PVT znajdują się także spółki świadczące usługi informatyczne na Słowacji oraz wyspecjalizowane w certyfikowaniu podpisu elektronicznego.
Zagraniczna akwizycja Prokomu była zapowiadana przez prezesa spółki Ryszarda Krauzego jeszcze w ubiegłym roku. Ekspansja ma za zadanie wzmocnienie pozycji firmy w przededniu poszerzenia UE. Już teraz gdyńska spółka jest największym integratorem w naszej części Europy. Dzięki przejęciu PVT Prokom uzyska dostęp do czeskiego rynku informatycznego, którego wartość szacuje się na ponad 1,5 mld USD. Każdego roku rośnie on o kolejne 15%. - Polski rynek IT jest tylko dwa razy większy - zauważył Przemysław Sawala-Uryasz. Akwizycja PVT zwiększy sprzedaż grupy Prokomu co najmniej o 25%. Czeska spółka nie zamyka listy zagranicznych firm, którymi interesuje się Prokom. Integrator myśli bowiem o kupnie przedsiębiorstwa w Austrii.