Zarząd sanockiej firmy wycofał się z zamiaru zakupu własnych akcji i zaoferowania ich pracownikom w ramach wykupu menedżerskiego. Pierwotnie spółka chciała poprzez wezwanie przejąć kontrolę nad pakietem ponad 33% głosów. Nie otrzymała jednak na to zgody KPWiG. Zarząd Stomilu Sanok zmodyfikował więc nieco swój pomysł. Zdecydował, że spółka kupi akcje w celu umorzenia. Papiery będą obejmowane po średniej cenie 40 zł (wczoraj kurs wyniósł 41,7 zł). Do 30 czerwca tego roku firma zamierza kupić do 25% walorów.
KPWiG zrobi swoje...
- Jeżeli tak się stanie, to Komisja skieruje zawiadomienie do prokuratury o naruszeniu artykułu 151 pkt 1 ustawy o publicznym obrocie - czyli skupienie powyżej 10% akcji w okresie krótszym niż 90 dni - powiedział nam Aleksander Chłopecki, wiceprzewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Dodał, że Komisja wysłała pismo do spółki, w którym domaga się wyjaśnień. - Na razie zostaliśmy poinformowani o zamiarach. Spółka jeszcze nic nie zrobiła. Jeżeli zrealizuje swoje plany - my również zrobimy to, co do nas należy - powiadomimy organy śledcze - dodał Aleksander Chłopecki.
A Sąd Najwyższy swoje
To może być na rękę zarządowi Stomilu Sanok. Przypomnijmy, że KPWiG wniosła zawiadomienie do prokuratury w podobnej sprawie - skupowania akcji przez Zachodni NFI. Musiała wtedy przełknąć gorzką pigułkę. Po umorzeniu sprawy przez prokuraturę i wniesieniu zażalenia, Sąd Najwyższy pod koniec marca tego roku odmówił przyznania racji Komisji. Oznacza to, że o skupie własnych akcji w celu umorzenia spółka nie musi informować KPWiG, czekać na jej zezwolenie ani ogłaszać wezwania. Nie wykonuje bowiem z papierów prawa głosu.