Grabowski powiedział też, że ostateczny kurs złotego do euro, na podstawie którego złoty zostanie powiązany w ERM2 i później w strefie euro, powinien być ustalony na podstawie kursu rynkowego z ostatniego okresu, np. z 12 miesięcy poprzedzających wejście do ERM2.
"Już w listopadzie 2002 roku starałem się wylać kubeł zimnej wody na głowę inwestorów w Londynie, mówiąc, że nie widzę szans dla wejścia Polski do strefy euro w 2007 roku, gdyż niezbędne byłoby do tego dostosowanie w polityce fiskalnej" - powiedział Grabowski w wywiadzie dla agencji ISB.
Zaznaczył jednocześnie, że już wiele miesięcy temu zauważalna była niechęć przedstawicieli Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego (EBC) do szybkiego rozszerzenia strefy euro.
"Teraz to wszystko stało się faktem. Stąd też w 2007 roku o euro możemy tylko pomarzyć (...) A to oznacza, że szybko postępująca konwergencja na rynkach w całym regionie, umacniająca waluty, jest zbyt pospieszna" - powiedział.
W ERM2 NAJWYŻEJ 2 LATA I Z KURSEM RYNKOWYM