Cena złota na londyńskiej giełdzie spadała wczoraj trzeci dzień z rzędu. Bezpośrednią przyczyną było kolejne osłabienie kursu euro wobec dolara. Sprawia to bowiem, że złoto, którego cena wyrażana jest w dolarach, staje się droższe dla europejskich inwestorów, a ci wtedy mniej kupują. Uczestnicy tego rynku obawiają się też, że do sprzedaży złota mogą przystąpić spekulanci. Euro staniało wczoraj o 0,3%. Fundusze hedgingowe i inne duże firmy spekulacyjne w ubiegłym tygodniu na długich pozycjach zgromadziły najwięcej złota od co najmniej 20 lat. Oznaki spadku popytu ze strony jubilerów mogą skłonić spekulantów do zmniejszenia tych pozycji. A wtedy cena złota może w najbliższych tygodniach wrócić do 340-350 USD za uncję. Wczoraj w Londynie złoto z natychmiastową dostawą staniało w Londynie o 2,75 USD do 358,4 USD za uncję. Cena złota nadal jest wyższa o 13% niż przed rokiem.
Cena ropy naftowej spadła wczoraj w Londynie, gdyż wśród uczestników rynku paliwowego ostatecznie wzięło górę przekonanie, że ministrowie z krajów OPEC na dzisiejszej sesji w Katarze nie obniżą limitów wydobycia. OPEC nie zmieni obowiązujących obecnie kwot, gdyż przez co najmniej 2 miesiące Irak nie zdoła wznowić eksportu ropy, ze względu na większe niż sądzono uszkodzenia rurociągów. Nie zostały one wprawdzie zniszczone w czasie działań wojennych, ale później złodzieje rozkradli niemal całe ich oprzyrządowanie techniczne. Na londyńskiej giełdzie za baryłkę ropy Brent z dostawą w lipcu płacono po południu 27,58 USD wobec 27,85 na poniedziałkowym zamknięciu.
Cena miedzi zmieniła się wczoraj nieznacznie i po południu za jej tonę z dostawą za trzy miesiące płacono na londyńskiej giełdzie 1697 USD, a więc o 0,5 USD mniej niż dzień wcześniej.