KDT są największą przeszkodą w dostosowywaniu polskiego sektora energetycznego do wymogów Unii Europejskiej (UE), do której Polska przystąpi 1 maja 2004 roku, napisano w raporcie S&P.
"Najważniejsze i najdalej idące rozwiązanie w programie rządowym dotyczy próby likwidacji wyłączenia z konkurencji rynkowej 60-65% energii wytwarzanej w kraju, co ma obecnie miejsce na mocy KDT" - napisał analityk S&P Andreas Zsiga. "Znaki zapytania dotyczące rozmiarów kompensacji, celów, do jakich może zostać użyta oraz sytuacja po rozwiązaniu KDT to znaczące czynniki ryzyka dla kredytodawców polskich spółek wytwórczych" - stwierdził.
KDT były zawierane w latach 1994-2001 pomiędzy wytwórcami prądu a PSE, dzięki czemu producenci energii zaciągnęli w bankach kredyty na łączną kwotę ponad 17 mld zł. Obecnie wielkość zadłużenia jest szacowana na 13-16 mld zł.
Strategia rozwiązania KDT przewiduje, że elektrownie, które zaciągnęły modernizacyjne kredyty bankowe, będą mogły je przynajmniej częściowo spłacić środkami pochodzącymi z emisji obligacji zorganizowanej przez PSE, poprzez niezależny tzw. Specjalny Podmiot Emisyjny. Emisja obligacji o wartości 10-14 mld zł ma trafić prawdopodobnie w dwóch transzach na polski i międzynarodowe rynki kapitałowe.
Niepewność dotyczy także sektora gazowego, uważa agencja. Restrukturyzacja Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) została zakończona, ale kontrakt długoterminowy z rosyjskim Gazpromem może - według S&P - utrudnić wprowadzenie autentycznie wolnej konkurencji. (ISB)