Reklama

W drugim kwartale gospodarka ruszyła

W pierwszym kwartale gospodarka Polski rozwijała się mniej więcej w tym samym tempie, co w czwartym kwartale 2002 r. Jednak od kwietnia koniunktura zaczęła się znacząco poprawiać - oceniają ekonomiści. Ostrzegają jednak, że kontynuacja tego trendu nie będzie możliwa bez ożywienia w Europie Zachodniej.

Publikacja: 24.06.2003 09:29

Wzrost gospodarczy w Polsce wyniósł w pierwszym kwartale 2,2% - wynika ze średniej prognozy opublikowanej przez Reutersa. To niewiele więcej niż w ostatnim kwartale 2002 r. (2,1%). Dziś dane za okres styczeń-marzec opublikuje GUS.

- W pierwszym kwartale w gospodarce nie nastąpił przełom. Na przemian pojawiały się dobre i złe dane. Było wiele wątpliwości, czy obserwowane ożywienie ma charakter trwały - ocenia Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku. Sytuacja znacząco poprawiła się jednak począwszy od kwietnia.

- Zaskakująco dobre wyniki osiągnął przemysł - twierdzi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. W kwietniu produkcja przemysłowa zwiększyła się rok do roku o 8,5%, a w maju po raz pierwszy od stycznia 2001 r. wzrost był dwucyfrowy. - Po tych danych skorygowaliśmy w górę naszą prognozę wzrostu gospodarczego w drugim kwartale, do 3,1%, z wcześniej zakładanych 2,7% - mówi Ł. Tarnawa.

W opinii ekonomisty, siłą napędową gospodarki nadal jest bardzo silny eksport. Znacznie gorzej wygląda natomiast sytuacja po stronie popytu wewnętrznego. - Nadal spadają inwestycje. Chociaż tempo spadku ulega wyhamowaniu, to w drugim kwartale wynik rok do roku będzie jeszcze ujemny. Świadczy o tym m.in. ciągle spadająca produkcja budowlana - szacuje ekonomista. Jego zdaniem, na razie nie widać też ożywienia po stronie popytu konsumpcyjnego. - Główny powód to trudna sytuacja na rynku pracy. W drugim kwartale na poziom konsumpcji pozytywny wpływ powinna mieć marcowa waloryzacja rent i emerytur - twierdzi Ł. Tarnawa.

Dziś GUS opublikuje też dane dotyczące majowej sprzedaży detalicznej. Na ich podstawie analitycy oceniają popyt wewnętrzny. Ostatnie wyniki, za kwiecień, były bardzo dobre (wzrost rok do roku o 11%), ale w głównej mierze było to spowodowane Świętami Wielkanocnymi. - Sądzę, że powrócimy do obserwowanej wcześniej dynamiki, na poziomie 5-6% - szacuje A. Krześniak.

Reklama
Reklama

Dzisiaj GUS opublikuje też najnowsze dane dotyczące rynku pracy. Ekonomiści prognozują, że w maju nastąpił dalszy, stopniowy spadek bezrobocia, do 18,1%, z 18,4% w maju. Ich zdaniem, na razie nie ma się jeszcze z czego cieszyć, bo minimalna poprawa to głównie efekt rozpoczęcia prac sezonowych, głównie w rolnictwie i budownictwie. - Trzeba się liczyć z tym, że pod koniec roku bezrobocie znowu wzrośnie - alarmują.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama